W serii wpisów Próbki recenzuję pojedyncze spotkanie z kosmetykami, które sprawdziłam zaledwie 2-3 razy. Zwykle na tyle aplikacji wystarcza saszetka. Tym razem mam pod ręką próbki Clochee. Większość dostałam podczas sporych zakupów w jednym ze sklepów i po długiej rozmowie z ekspedientką, która miała podobną cerę do mojej.

Czytaj dalej

W ostatniej chwili! Tuż przed tym, jak katar zatkał mi nos. Zdążyłam ponosić przez kilka dni Gucci Bloom. Co sądzę o najnowszej kompozycji Gucci? Te perfumy pachną jak moja mama – ciepło, donośnie i kwiatowo.

Czytaj dalej

Pierwszy wpis z serii Próbki. O co chodzi? Mam sporo saszetek, które otrzymuję przy zakupach, z gazet, przy zamówieniach online. Jednorazowy test może dać odpowiedzi tylko na kilka pytań:

Czytaj dalej

Długo nie doceniałam próbek. Małe opakowania i jednorazowe saszetki polubiłam dopiero, kiedy moja rodzina się powiększyła i niemal całą torbę podróżną – bez względu na długość wyjazdu – zajmują rzeczy mojego dziecka. Mój mąż wciąż mieści się w jednej przegródce naszej kosmetyczki, ja natomiast musiałam ustąpić miejsca. Cóż zrobić, idzie nowe. Wygospodarowałam w łazience miejsce na przezroczyste pudełko, do którego wrzucam próbki kremów, balsamów etc.…

Czytaj dalej

Sztywny podział na skórę suchą, tłustą i mieszaną jest według mnie archaiczny. Dziś, przy wciąż zmieniających się warunkach zewnętrznych (mam tu głównie na myśli klimatyzację), diecie czy dniu cyklu skóra nie “jest, ale “ma potrzeby”: bywa odwodniona, przesuszona, podrażniona, napięta lub zanieczyszczona.

Czytaj dalej