Włosy każdej z nas przysparzają innych kłopotów w pielęgnacji, bo mają różną budowę (skręt, porowatość) oraz kondycję. Pielęgnacja włosów kręconych lub prostych, cienkich czy grubych musi się od siebie różnić. Stosowanie tego, co pomogło przyjaciółce, może zupełnie nie zdać egzaminu u mnie. Każda z nas ma w tym temacie swoją lekcję do odrobienia, ale można trochę ściągać, a ten wpis Ci w tym pomoże 😊.

Jak dobrać kosmetyki do pielęgnacji do włosów?

Najlepiej zacząć od zdefiniowania problemu oraz określenia potrzeb. W większości przypadków nie będzie to jednowymiarowa pielęgnacja, np. tylko do włosów farbowanych. Być może poza potrzebą utrzymania blasku oraz intensywności koloru, Twoje włosy się przetłuszczają lub nadmiernie wypadają. Nie trzeba się obawiać łączenia różnych produktów, których zadaniem jest rozwiązanie konkretnych problemów z włosami. Namawiam do tworzenia własnych zestawów, np. szampon przeciwko przetłuszczaniu się włosów, odżywka wygładzająca i maska regenerująca mogą okazać się strzałem w 10.

Warto postawić na pewne sposoby i sprawdzone produkty. Preparaty Biovax, a zwłaszcza ich maski, mają bardzo dobrą renomę i najprawdopodobniej każda z nas, gdy skarżyła się na jakiś włosowy problem, usłyszała przynajmniej raz w odpowiedzi: „spróbuj maski z Biovaxu”. Ale której?

Jest ich już 16 i chyba żaden włosowy kłopot nie pozostał bez rozwiązania. Przygotowałam dla Was przegląd najczęściej spotykanych problemów z włosami wraz z odpowiednio dobraną maską Biovax. Każdy produkt można kupić w sklepie Biutiq.pl, a na hasło ZALOTKA otrzymasz 15% rabatu na całe zakupy. Spiesz się, bo rabat jest ważny tylko do 17 kwietnia!

Problem: włosy przesuszone i zniszczone

Cała seria Biovax Opuntia Oil i Mango jest wspaniała i nie boję się tego napisać. Po prostu skradła moje serce.

Jaki był punkt wyjścia? Mam farbowane włosy, nie myję ich codziennie, a kiedy to robię zawsze używam odżywki, stosuję kosmetyki do stylizacji, a zimą zdecydowanie częściej suszę włosy suszarką niż naturalnie. To wszystko przyczyniło się do pogorszenia kondycji moich włosów. Stały się bardziej sztywne, przesuszone na końcach oraz na tzw. koronie. Poza spadkiem poziomu nawilżenia, mogłam zaobserwować ich sztywność – przestały być sprężyste i lekkie.

Jak rycerz na białym koniu pojawiła się seria Opuntia Oil & Mango Lipidowa Odbudowa dla włosów zniszczonych, bardzo zniszczonych, pozbawionych gładkości i blasku. To nowość w ofercie Biovax.

Głównym składnikiem serii jest kompleks LipidFX: olej z pestek opuncji figowej, masło mango oraz ceramidy. Warto wiedzieć, że olejek z opuncji figowej pozyskuje się z nasion owoców rośliny zaliczanej do kaktusów. Nasiona nie są bogate w substancje oleiste, więc potrzeba aż miliona tych malutkich pestek, aby otrzymać litr cennego olejku. Ze względu na kosztowny proces produkcji, olejek z opuncji figowej jest jednym z najdroższych. Olejek stosowany na skórę ma właściwości przeciwstarzeniowe, a badania dowodzą, że wpływa na proces produkcji kolagenu. Zastosowany na włosy – wygładza je i nie obciąża. Masło mango ma spektakularne działanie jeśli chodzi o pielęgnację rozdwojonych końcówek, a także dyscyplinowanie włosów nieskorych do współpracy przy układaniu. Z kolei ceramidy są budulcem naszych włosów. Stanowią cement, który spaja łuski, co przyczynia się do poprawy elastyczności włosów, ich sprężystości oraz utrzymania dobrego poziomu nawilżenia.

W skład serii Opuntia Oil & Mango wchodzą:

Szampon intensywnie regenerujący

Szampon do suchych włosów dokładnie je oczyszcza oraz jest delikatny dla skóry głowy. Włosy po umyciu są lekkie i gładkie. Produkt zawiera wspomniany kompleks LipidFX, który tworzy na włosach ochronną warstwę sprawiając, że są zdyscyplinowane, ale wciąż nieobciążone i sprężyste. Szampon nie zawiera SLS, SLES, parafiny, parabenów ani silikonów (o czym szerzej poniżej), a więc w jego składzie nie znajdziemy agresywnych środków myjących.

Cena: 16,90 zł za 200 ml, 23,80 zł za 400 ml.

Odżywka ekspresowa 7 w 1

Odżywka do stosowania każdorazowo po umyciu włosów. Wymaga pozostawienia na włosach przez ok. minutę, z pominięciem ich nasady.

A co potrafi uczynić?

  1. Odbudowuje i wygładza włosy na całej długości.
  2. Stanowi termoochronę podczas stylizacji.
  3. Głęboko nawilża i zmiękcza.
  4. Ułatwia rozczesywanie.
  5. Nadaje połysk.
  6. Ogranicza elektryzowanie się.
  7. Zwiększa podatność na układanie włosów.

Odżywka składa się w 87% ze składników pochodzenie naturalnego. Nie znajdziemy tam parabenów, parafiny ani detergentów SLS, SLES.

Cena: 15,90 zł za 200 ml.

Maska intensywnie regenerująca

Cudotwórczyni i ratowniczka, jej wysokość Maska intensywnie regenerująca, która natychmiast wygładza włosy uszczelniając ich strukturę. Ma właściwości głęboko regenerujące, nawilżające oraz nadające włosom miękkość.

Maskę stosuje się na umyte, wilgotne włosy (odsączam włosy przykładając ręcznik  – nie trę włosów!). Wcieram preparat we włosy, nakładam czepek, który znajduje się w opakowaniu, owijam włosy ręcznikiem. Ciepło wytworzone przez ciało i zatrzymane pod warstwą folii i ręcznika pozwala na wniknięcie składników odżywczych we włosy. Po kwadransie spłukuję maskę chłodną wodą, bo to odcina drogę ucieczki wszystkim tym dobrym cząsteczkom, które właśnie upakowałam we włosach.

Maska – podobnie jak ekspresowa odżywka – w 87% zawiera składniki naturalnego pochodzenia.

Cena: 16,70 zł za 250 ml, 2,20 zł za 20 ml w saszetce.

Odbudowujący balsam do włosów

Ten kremowy balsam dyscyplinujący stosuje się na końcówki i zniszczone partie włosów. Preparat odbudowuje zniszczone włókno włosa, chroni przed łamaniem się i rozdwajaniem końcówek. Jego zadaniem jest ujarzmienie wszelkich spuszonych pasm. Jest lekki i nie obciąża, ale trzeba go stosować z umiarem. Można go używać bez spłukiwania na świeżo umyte włosy, suche lub wilgotne.

W balsamie zawartość składników naturalnego pochodzenia jest najwyższa i wynosi 90%.

Cena: 16,70 zł za 100 ml.

Rezultaty?

Już samo zastosowanie szamponu i ekspresowej odżywki dało wspaniałe rezultaty. Z natury włosy mam cienkie, skłonne do puszenia się. Z jednej strony chcę je więc wygładzić, ale nie mogę ich obciążyć, bo lubię objętość.

Po włączeniu do pielęgnacji maseczki pod czepkiem i ręcznikiem w ramach Dnia Dobroci Dla Włosów (o czym szerzej na samym końcu), włosy mam miękkie, sprężyste, nawilżone – jak moja córka!

Wielkim plusem całej serii jest orzeźwiający owocowy zapach.

Problem: wypadanie włosów

Wypadanie włosów to problem złożony i aby go zwalczyć, dobrze jest odwiedzić lekarza, który zleci odpowiednie badania pomocne w odkryciu powodu utraty włosów. Jednym z powodów przerzedzającego się kucyka może być nadmierna łamliwość włosów.

W serii Biovax jest intensywnie regenerująca maseczka do włosów osłabionych ze skłonnością do wypadania. Zawiera ekstrakt z liści aloesu, olej ze słodkich migdałów, a także ekstrakt z henny. Maska korzystanie wpływa na odżywienie cebulek włosów, a ponadto odżywia i uelastycznia włosy na całej długości. A to już pierwszy krok do zmniejszenia ich łamania i wypadania.

Cena: 16,70 zł za 250 ml.

Problem: włosy przetłuszczające się

Nadmiernie przetłuszczające się włosy to zmora wielu z nas, ale powody tej „tłustości” mogą być różne. Gdy ja miałam ten problem, powodem był źle dobrany szampon oraz krótka fryzura, która powodowała, że wciąż odgarniałam włosy z twarzy. Pod wieczór były nieświeże i wymagały ponownego mycia oraz układania. Skończyło się noszeniem włosów spiętych w kucyk. Jednak tłuste włosy u nasady to zupełnie inny problem, ponieważ dotyczy on pracy gruczołów łojowych. Trzeba im pomóc w uregulowaniu aktywności i ograniczeniu wydzielania sebum.

I tu na pomoc przychodzi maska Biovax do włosów przetłuszczających się. Preparat ma woskową konsystencję i zawiera biosiarkę oraz pokrzywę odpowiedzialne właśnie za zmniejszenie produkcji sebum. W składzie znajdziemy także ekstrakt z miodu, który ma właściwości łagodzące – wszak rozchulana produkcja sebum to często odpowiedź skóry na jej wysuszenie. Kurację maseczką co 2-3 dni warto wspomóc szamponem z tej samej serii.

Cena: 16,70 zł za 250 ml.

Problem: włosy cienkie i bez objętości

Włosy cienkie – kto ma, wie z czym się to wiąże. Walczysz o objętość, ale nie można przesadzić, bo włosy oklapną. Jednym z najlepiej ocenianych produktów Biovax jest maseczka pogrubiająca i zagęszczająca włosy Bambus & Olej Avocado. Ta maseczka działa zarówno na cebulki, łodygę i rdzeń włosa. Ekstrakt z korzenia bambusa jest źródłem krzemu i sprzyja pogrubieniu włosów. Wyciąg z liści bambusa stymuluje cebulki, a olejek z pędów bambusa wzmacnia rdzeń.

Cena: 16,70 zł za 250 ml.

Problem: pielęgnacja włosów farbowanych

Farbowane włosy potrzebują zarówno przedłużenia blasku, ochrony intensywności koloru, jak i dobrego odżywienia, ponieważ farby działają wysuszająco, co najlepiej widać po kondycji włosów tuż przed kolejnym farbowaniem. A w im lepszej kondycji są włosy, tym bardziej skuteczne będzie ich farbowanie.

Maseczka do włosów farbowanych zapobiega wypłukiwaniu koloru, ponieważ zawiera filtry UV (słońce powoduje płowienie kolorów). Poza tym w składzie znajdują się ekstrakty ze słodkich migdałów, miodu i henny, które regenerują włosy i wygładzają je.

Cena: 16,70 zł za 250 ml.

Nie ma SLS-ów i parabenów, czyli czego?

Czym są te wspominane SLS-y, SLES-y? To składniki często stosowane w produktach służących do mycia ciała i włosów, ponieważ usuwają tłuste zabrudzenia, ale niestety w sposób gwałtowny, zaburzając warstwę hydrolipidową naskórka. Jeśli miałaś kiedyś białe kropeczki na przedziałku, które osypywały się jak łupież na ramiona albo drapałaś się w głowę, to prawdopodobnie Twoja skóra została podrażniona SLS-em lub SLES-em. Te składniki potrafią być nawet na drugim miejscu na liście składników! Zdecydowanie należy ich unikać.

Parabeny są konserwantami, dzięki którym kosmetyk zachowuje swoją konsystencję, właściwości i zapach po otwarciu. Stosuje się je powszechnie, ale budzą wiele kontrowersji. Są oskarżane o rakotwórczość oraz zaburzenia w gospodarce hormonalnej. Ponieważ cieszą się złą sławą – choć, jak wynika z badań, nie wszystkie są szkodliwe – znajdują się pod lupą, więc często nazywa się je najbardziej przebadanymi konserwantami. Parabenów także lepiej unikać w swojej pielęgnacji.

Na liście „złych” składników znajdują się także oleje mineralne, których nazwa wcale nie podpowiada ich pochodzenia, a są pochodnymi ropy naftowej.

Więcej o składzie kosmetyków można poczytać chociażby na stronie PiggyPEG i wielu innych.

Kilka cennych rad na koniec

Cudów nie ma, a najlepsze efekty daje metoda małych kroczków. Dokładnie tak samo, jak w odchudzaniu 😉. Regularność w codziennej pielęgnacji gwarantuje sukces. Poza tym warto zorganizować raz w tygodniu Dzień Dobroci Dla Włosów i znaleźć czas na zastosowanie maski. Do dobrych nawyków zaliczyć mogę także:

  • rotowanie kosmetyków
  • zminimalizowanie suszenia i stylizowania na gorąco
  • inwestycja w dobrą szczotkę
  • masaż skóry głowy
  • regularne podcinanie końcówek.

Jakiej maski Biovax używasz?

Używałaś już produktów Biovax? Jakie są Twoje doświadczenia? A może po tym wpisie zamierzasz wypróbować maski Biovax?

Wpis powstał we współpracy z marką L’Biotica.

Cienkie i przyklapnięte włosy – tym obdarzyła mnie natura. Ale nie jesteśmy tu po to, aby ronić łzy, lecz by szukać rozwiązań. Oto mój sposób na uzyskanie większej objętości przy cienkich włosach.

Szampon owszem, ale odżywka?

Magia zaczyna się pod prysznicem, czyli od szamponu i odżywki. Idealny szampon można odkryć jedynie metodą prób i błędów, ale nawet wtedy warto go zmieniać. Ja mam zwykle 2 szampony na podorędziu. Stosuję przez tydzień i zmieniam. I tak w kółko.

Polecam raz w tygodniu umyć włosy szamponem oczyszczającym, który dokładnie usuwa wszelkie pozostałości innych kosmetyków. Czemu nie można go stosować zawsze? Bo plącze i przesusza włosy.

Odżywka do włosów jest często pomijana przez kobiety z oklapniętymi włosami, a to błąd. Trzeba dobrać lekki kosmetyk, niekoniecznie z serii, z której jest szampon (więcej o moim odkryciu posiadania szamponu i odżywki z różnych parafii). Rozczesywanie włosów z odżywką pod prysznicem i dopiero potem spłukiwanie kosmetyku jest również dobrym pomysłem.

 

Stylizacja włosów bez objętości

Najpierw należy określić, z czym jest problem. Po pierwsze, moje włosy lubię nosić odbite od nasady. Rozwiązanie jest proste – pianka zwiększająca objętość. U mnie sprawdza się produkt drogeryjny, czyli pianka Nivea. Jest wydajna, nie lepi się, odbija i utrzymuje włosy.

Drugi problem dotyczy włosów na ich długości. Nie jestem zadowolona z tego, że moje włosy zajmują tak mało miejsca wokół mojej twarzy. Rozwiązaniem jest dodanie im nieco grubości. A do tego najlepiej sprawdza się spray teksturyzujący. Jego zadaniem jest zmatowienie włosów. Dzięki temu nie będą one sypkie i śliskie, będzie więc można ułożyć fryzurę z objętością. W moim przypadku wybór odpowiedniego kosmetyku nie był taki łatwy. Zaliczyłam salt spray’e (Toni&Guy, który nie utrzymywał efektu oraz Schwarzkopf, który sklejał włosy) i kilka innych wynalazków, jak pasty do messy hair effect, żele w sprayu do utrzymania fal. Teraz zaczęłam używać spray’u teksturyzującego L’Oreal TechniArt, który dobrze się sprawdza, gdyby nie fakt, że pachnie jak daleki kuzyn L’Eau par Kenzo. Tego zapachu znieść nie mogę. Poszukiwania sprayu teksturyzującego trwają. Jeśli możesz mi coś polecić, pisz!

Narzędzia podstawowej stylizacji

Ważne jest jak i czym suszyć cienkie włosy. Celem jest jak najkrótsze wystawianie ich na działanie temperatury. Zwykle pianka i spray teksturyzujący oraz tarzanie się przez sen w poduszce świetnie poradzą sobie z ułożeniem włosów w ciągu nocy. Jednak minus jest taki, że nad taką „stylizacją” nie da się zapanować. I choć często preferuję suszenie bez kontroli w nocy (wiem, słyszałam o łamaniu włosów w czasie tarzania się – wygoda wygrywa), to czasem chcę mieć pewność, jaką fryzurę będę mieć następnego dnia.

Do moich podstawowych akcesoriów do stylizacji należą szczotka i suszarka z koncentratorem. Zatrzymajmy się przy szczotce. To model XL Pro Vent marki Olivia Garden, co odkryłam przygotowując ten wpis :-).

Szczotka jest antystatyczna. Ma duże otwory i służy do stylizacji włosów na gładko. Wszystko w niej lubię. Jest duża, przez co szybko i łatwo rozczesuje włosy. Ma długie zęby, które sięgają do nasady włosów, czego nie potrafi Tangle Teezer. Jej rozmiar oraz duże otwory przyspieszają suszenie bez przegrzewania włosów. Efekt, jaki daje, czyli lśniące, wygładzone włosy bardzo mi się podoba. Użyty wcześniej spray i pianka powodują, że włosy nie są ulizane i płaskie.

 

Suszarkę kupiłam jakiś rok temu, kierując się zasadami z tego wpisu. Miałam także ograniczenie budżetowe: ok. 100 zł. Kupiłam model Remington Pro-Air Turbo, która ma 3 stopnie regulacji temperatury i 2 stopnie regulacji siły nawiewu. Posiada koncentrator (nasadką z wąską szparą) oraz dyfuzor. Nawiew zimnego powietrza szybko schładza i utrwala fryzurę. Jest jeszcze jonizacja. Jestem z niej bardzo zadowolona, choć byłaby idealna, gdyby się składała. Ale takie rzeczy nie w tym przedziale cenowym.

Jak suszyć?

Zaczynam od pozostawienia włosów, aby przeschły na powietrzu. Właścicielki cienkich włosów wiedzą, że nie trzeba dużo czasu, aby wierzchnia warstwa zaczęła wysychać i puszyć się. To moment, by sięgnąć po suszarkę i suszyć włosy z głową opuszczoną w dół.  Aby zniwelować puszenie się, suszarkę kieruję w podłogę, czyli z włosem. Przeczesuję i unoszę pasma szczotką.

Gdy włosy są niemal suche, podnoszę głowę i suszę je niedbale w różnych kierunkach. Na koniec wygładzam włosy za pomocą strumienia zimnego powietrza z suszarki pilnując, aby nie robić tego pod włos. Tu także pomocna jest szczotka. Efekt końcowy wygląda tak:

Mam codzienną fryzurę, której wysuszenie i stylizacja zajęły mi dokładnie 7 minut.

Invisibobble (przezroczysta) i inne gumki, fot. Zalotka.pl

Kupiłam dziecku kolorowe gumki spiralki do włosów. Jedna pękła zanim zdążyłam zrobić kucyk, drugą związałam włosy córce, ale popołudniu odebrałam dziecko z przedszkola z rozpuszczonymi włosami. Po gumce ślad zaginął. Pomyślałam: czym się ten internet zachwyca? A potem kupiłam Invisibobble i już wiem, nad czym ten zachwyt.

Po pierwsze, oryginały dobrze i mocno trzymają włosy. Spięte w kucyk czy niedbały kok. Po drugie, nie zostawiają śladów na włosach. Po trzecie, nie szarpią włosów przy ich usuwaniu. Nie łamią ich, a po zdjęciu nie ma tego uczucia ogromnej ulgi, że nic już nie ciągnie skóry na głowie.

Oryginalne gumki są wytrzymałe i trzymają kształt przez jakiś czas, ale w końcu i one się naciągają. Wtedy wystarczy włożyć gumkę do wrzątku, najlepiej nałożyć ją na jakiś wałek, aby gumka na pewno miała dobry kształt. Potem trzeba gumkę wystudzić w zimnej wodzie.

W powyższym filmie Agnieszka Janoszka zachęca także do kupna nieoryginalnych gumek. Ja się jednak przejechałam na takich z Rossmanna. A może Ty masz jakieś doświadczenia z gumkami w kształcie telefonicznego kabla?

fot. zalotka.pl

Zanegowanie bezrefleksyjnie przyjętych zasad jest bardzo wyzwalające i może nawet dotyczyć tak przyziemnej sprawy, jaką jest mycie włosów.

Do tej pory wybierałam szampon i odżywkę, kierując się – zwłaszcza w przypadku specjalistycznych i droższych kosmetyków – połączonym działaniem produktów z jednej serii. A więc podejmowałam decyzję, czy chronię kolor i używam pianki do układania włosów, czy jednak dodaję objętości i nie martwię się niczym więcej.

Zgodnie z powyższą zasadą kupiłam i zużyłam szampon oraz odżywkę do włosów Goldwell z serii Color. Szampon bardzo dobrze oczyszcza z wszelkich pozostałości po kosmetykach do stylizacji, ale włosy bezwzględnie wymagają odżywki, gdyż są po umyciu ułożone w trudny do rozczesania kołtunek. Odżywka z tej serii pomaga właśnie w rozczesywaniu. Ten duet sprawdzał się u mnie bardzo dobrze, choć o właściwościach dotyczących ochrony koloru mogę powiedzieć jedynie tyle, że miałam ładne i błyszczące włosy. Ile w tym zasługi szamponu i odżywki do farbowanych czupryn – trudno ocenić.

dsc05046

Przy kolejnych zakupach wdałam się w pogawędkę ze sprzedawczynią, która zaproponowała mi zestaw kosmetyków Wella Professionals, ale z dwóch serii: szampon Enrich nadający objętość do włosów cienkich i normalnych oraz odżywkę Brilliance do włosów farbowanych, również cienkich i delikatnych. I ten duet okazał się idealnym rozwiązaniem!

Szampon widocznie dodaje objętości. Włosy są lekkie, puchate, odbite od skóry głowy. Odżywka nie niweluje tego efektu, a dzięki swoim właściwościom nawilża włosy na tyle, że się nie puszą. Staram się nakładać ją od połowy długości włosów, aby nie przykładała się do przetłuszczania się włosów na czubku głowy.

dsc05050

Przy łączeniu produktów z różnych serii trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników, aby – tak jak w moim przypadku – produkty się uzupełniały. Jeżeli użyłabym szamponu dodającego objętości, a potem zastosowała gęstą i kremową odżywkę nawilżającą, prawdopodobnie moje włosy byłyby zbyt obciążone, abym mogła je pozostawić rozpuszczone. Opadłyby natychmiast, więc zamiast luźnej fryzury, wybrałabym upięcie lub kok.

Masz swoje ulubione serie, które nigdy Cię nie zawiodły? Napisz w komentarzu!

fot. zalotka.pl

fot. zalotka.pl

W upał najlepiej spiąć włosy. Można je po prostu związać w koński ogon lub upiąć. W obu przypadkach z niewielką pomocą fryzjerskich gadżetów.

Gumka z haczykami

fot. zalotka.pl

fot. zalotka.pl

Jeśli spróbujesz, będziesz używać tylko takiej gumki, bo nie zsuwa się po włosach, dzięki czemu koński ogon nie opada.

Są dwa sposoby użycia takiej gumki. Pierwszy, gdy haczyk jest zaczepiony o gumkę:

Drugi, gdy haczyk zaczepiony jest o włosy:

Kok z wypełniaczem

Wciąż modny, łatwy i szybki do zrobienia kok, do upięcie którego można użyć wypełniacza, np. tych dostępnych w sklepach H&M w kilku rozmiarach. Jaki ich używać?

Upięcie

Upięcie od niechcenia, niedbale, gdzieś nisko, tuż nad karkiem, może nieco z boku. O, na przykład tak:

Więcej pomysłów na szybkie fryzury w tym wpisie.