Wakacyjny tatuaż

źródło: pinterest.com

źródło: pinterest.com

Na nadmorskim deptaku wśród wielu artykułów pierwszej potrzeby można zawsze znaleźć stoisko z tatuażami z henny. Nieważne czy to plaża nad Bałtykiem, Adriatykiem czy innym morzem – ciało się odsłania, ciało się opala, ciało trzeba przyozdobić. Wakacyjny tatuaż z henny to mój dziecięcy zwyczaj, któremu hołduję od lat. Zaczynałam od rysunków-marzeń – tu chcę gwiazdeczkę, tu słoneczko etc. Patrząc na historię moich słitaśnych tatuaży, cieszę się, że nigdy nie wykonałam prawdziwego. Teraz idę w obciach. Delfinek? Serce w różach? Proszę bardzo! Już siedzę na stołeczku i czekam na swój “oryginalny” rysunek odrysowany z szablonu.

Ale malowanie henną może być nie tylko dla beki. Można malować henną ładnie, a nawet artystycznie. Marzy mi się taki rysunek nawiązujący do tradycyjnego malowania mehndi:

źródło: pinterest.com

źródło: pinterest.com

Henna może uczulić, zwłaszcza gdy nie jest to prawdziwa henna, tylko tzw. czarna henna, zawierająca PPD – substancję mogącą dać gwałtowną reakcję alergiczną, a nawet ropiejące rany i trwałe blizny. Tę oryginalną hennę rozpoznaje się po zapachu podobnym do woni siana. Na skórze daje ona efekt od brązowego do pomarańczowego, nigdy czarny. Aby rysunek był trwały, trzeba czasu. W przypadku “henny znad morza” efekt jest natychmiastowy. Dobrze, że sztuczna henna mnie nie uczula.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.