Makijaż na lato – lekki, prosty i subtelny

Letnia kosmetyczka jest odchudzona. Wcale nie ma w niej cieni do powiek, choć nie oznacza to, że zupełnie rezygnuję z malowania oczu. Po prostu inne kosmetyki spełniają ich funkcję. Właściwie, gdy patrzę na najczęściej używane tego lata produkty, mogę śmiało powiedzieć, że to moi ulubieńcy. Chodź, zajrzyjmy do mojej kosmetyczki (choć chciałabym do Twojej, bo swoją znam).

Podkład do twarzy to zwykle lekki krem o niewielkim kryciu i naturalnym wykończeniu. Wciąż lubię Nude Super Fluid IsaDora, o którym pisałam rok temu. Rzadko kiedy wykańczam makijaż pudrem, a latem nie robię tego wcale. Im mniej warstw, tym ja się lepiej czuję i tym lepiej wygląda moja cera. Tak, błyszczy się, ale nie w nadmiarze.

Na policzki i na powieki jako cień nakładam bronzer Bahama Mama The Balm. Używam tego kosmetyku już ponad rok i to właściwie codziennie, ale dna nie widać. Ma chłodny odcień i nie ma strachu, że opalę się na pomarańczowo. Najlepiej aplikuje się go za pomocą okrągłego spiczastego pędzla Real Techniques, choć według producenta w ogóle nie do tego on służy.

https://www.instagram.com/p/BfxeyBYBr45/

Na powieki i policzki dodaję jeszcze rozświetlacz. W rozświetlaczach lubię subtelność. Nie jestem fanką tzw. lustrzanej tafli na kościach policzkowych. Pudrowy rozświetlacz My Secret dobrze spełnia swoją rolę i po dramatycznym upadku, w którym ucierpiała Mary Lou Maniser, ten godnie ją zastępuje. Dodajmy, że za ułamek ceny.

https://www.instagram.com/p/BggRmZmhqAb/

Na rzęsach ląduje mascara. Tę L’Oreal So Couture kupiłam z powodu internetowych ochów i achów. Jest fajna, ale brak jej tego pogrubienia rzęs, którego poszukuję. Poza tym nie ma się do czego przyczepić – ładna czerń, trwała, nie osypuje się, nie rozmazuje, szczoteczka dokładnie i równomiernie rozprowadza tusz na rzęsach.

Brwi niezmiennie podkreślone tuszem koloryzującym Tinted Brow Mascara NYX w kolorze Espresso. Miałam kredki, cienie, pomady, ale wciąż wracam do tego kosmetyku, bo ma idealnie chłodny kolor, a nie jest zbyt ciemny. Stanowi produkt typu 2 w 1, bo przyciemnia i jednocześnie utrwala rzęsy bez sklejania i tworzenia nieprzyjemnej w dotyku skorupy.

https://www.instagram.com/p/BbBnEb_h3Yb/

Na koniec usta i pomadka. Nie jestem fanką długotrwałych zasychających formuł. Matowe pomadki lubię z rzadka. Wolę satynowe wykończenie i niedbałe roztarcie. Nie używam konturówki, a pomadkę nakładam na środek warg i rozcieram na zewnątrz palcem.

https://www.instagram.com/p/BlHsP6NFIqQ/

Komentarzy: 6

    • Zalotka.pl
      Autor
      18 lipca 2018 / 11:37

      Lub jego zupełny brak, ale ja jednak wolę nieco dodać.

    • Zalotka.pl
      Autor
      18 lipca 2018 / 11:26

      Dziękuję :-D

  1. Klaudyna
    17 lipca 2018 / 12:26

    Lubię takie nieprzekombinowane makijaże. Czy pomadka się nie rozmazuje bez konturówki?

    • Zalotka.pl
      Autor
      18 lipca 2018 / 11:26

      Nie mam kłopotów z rozmazywaniem się pomadki. Ta ma gęstą i kremową konsystencję i dobrze się ją nakłada na usta. Ładnie schodzi, więc nie trzeba co chwilę sprawdzać, czy się dobrze wygląda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.