Kolorowe firanki rzęs

 

Kolorowe tusze do rzęs przeżywały swoją świetność za czasów mojego dzieciństwa. Hitem były wtedy turkusowe maskary. Moda zatoczyła koło i znów kolorowe rzęsy są trendy! Czy to dobrze? 

Napisałam kiedyś, że uznaję tylko czarny tusz do rzęs. Pisząc tę deklarację miałam w pamięci neonowe spojrzenia elegantek napotkanych w autobusie, sprzedawczyni z warzywniaka i pani z banku. Tak, wszystkie kobiety z mojej pamięci miały niebieski tusz do rzęs. Patrząc na nowe tusze od włoskiej Pupy nieco złagodziłam swoje stanowisko.

Dotąd jedynie czarna maskara Diva’s Lashes jest właśnie dostępna w trzech wersjach kolorystycznych: butelkowa zieleń, granat i fiolet. Gdzieniegdzie można się natknąć na zestawy – tusz plus eyeliner w pisaku w cenie maskary.

Mnie najbardziej do gustu przypadła fioletowa Diva. Odcień nie wpada w czerwień, co mogłoby dawać niekorzystną oprawę oczu. Kolor nie rzuca się w oczy – przyciemnione rzesy są widoczne, ale dopiero z bliska można dojrzeć, że to fiolet a nie czerń.

[wp_ad_camp_1]

Maskara posiada bardzo grubą i równą szczoteczkę. Gdy ją pierwszy raz zobaczyłam skojarzyła mi się z bąkiem, podczas gdy inne maskary mają szczoteczki wielkości pszczoły (nie wiem, skąd to porównanie). Nie wiem, na ile grubość a na ile ułożenie włosków mają wpływ na ilość tuszu zbierającego się na końcu szczoteczki, ale w tej maskarze zastosowano rozwiązanie idealne – na końcu nie pozostaje gruba kropla ciągnęcego się tuszu i można pomalować rzęsy w samym kąciku oka.

Tusz Diva’s Lashes nie rozmazuje się i nie kruszy – choć na tę drugą cechę największy wpływ ma świeżośc tuszu.

Kupię sobie jeszcze granatową Divę :-)

Cena: ok. 70 zł

Komentarzy: 13

  1. aamidale
    20 listopada 2009 / 10:56

    ja pewnie jest bladą grubą babą która ma pięcioro dzieci i siedzi w domu no ALE ma skończone studi przecież… Boże jak ja uwielbiam zawistne kobiety. To że ktoś jest młody i o siebie dba nie znaczy ze wyrośnie na półmózga…No bo z tego co widzę to ty jesteś tego przeciwniczką a za dużo nie myślisz skoro takie bzdury piszesz :P

  2. ja
    19 listopada 2009 / 10:59

    moniczkath i inne…do nauki się zabrać a nie malowanki w głowie!!!!
    później takie „paszczury solarkowe” wyrastają!!!! :D

  3. aviva
    4 listopada 2009 / 20:56

    jestem w publicznym liceum. Wyrzucali by nas chyba wszystkie za tusz do rzęs w pierwszej klasie. Teraz czasy sie zmieniły- u obecnych pierwszaczek tolerują tusz.

  4. aamidale
    6 września 2009 / 18:52

    blondi, ja czasy gimnazjum mam [niestety] dawno za sobą.Jednak bronię dziewczyn które o siebie dbają bo sama znam ten ból. Cóż, może dla ciebie to po prostu zbyt odległe czasy, by pamiętać swe odczucia… ;]

  5. blondi
    23 czerwca 2009 / 12:56

    Widzę mały ‚off top’ Temat nie dotyczy gimnazjum a kolorowych tuszy do rzęs. Ja osobiście jestem przeciwniczką kolorowych tuszy. Nie każda kobieta potrafi umalować sie nimi tak, aby makijaż nie wyglądał tandetnie, także jest to gadżet dla nielicznych. Czarna maskara jest uniwersalna, a co za tym idzie bezpieczna, na każda okazję, pasująca do każdego makijażu oka.

    Co do dziewczynek z gimnazjum, nie buntujcie sie, że nie pozwalają się Wam malować, szkoła jest do nauki a nie rewią mody.

  6. moniczkath
    14 czerwca 2009 / 10:26

    ALE TO NIE MY! xD to trzecie klasy zostawiły po sobie prezenty w zeszłym roku ;P

  7. aamidale
    13 czerwca 2009 / 15:15

    hehe, to wy dobre dzieci jesteście, nie ma co :D kible wysadzić, nie no tego nie próbowaliśmy.

  8. moniczkath
    10 czerwca 2009 / 12:11

    nie no nie znowu elitarnego ale po zeszłorocznym incydencie z wysadzeniem kibli dyrka zaostrzyła przepisy, nie zrezygnowała z mundurków i jeszcze pare innych głupot. i zawodów oraz zajęć pozalekcyjnych nie ma. i jest zakaz noszenia biżuterii też. ale tym to sie zbytnio nie stresuje ;D ale fakt lasek a’la „tipsy & solara” to mi żal. nie mają jak ukrywać tych wielkich pryszczy, biedaczki

  9. aamidale
    9 czerwca 2009 / 16:12

    do jakiegos elitarnego?!
    przepraszam, ze tak wypytuję, ale dla mnie to dziwne – walka z tym ze ktos chce o siebie dbac? jasne, nagana za panny ktore wygladaja jakby im sie niebo na powieki złożyło ale tusz do rzęs?! ty pewnie nie ten typ osoby, ale ja bym zrobila jakas rewolucje. gimnazjum i mi sie ktos zabrania malowac?! to ciekawe co mowia jak laski chodza na solare i maja pazury dlugoosci kilometrów. alez mnie wkurzaja takie zasady.

    moja matematyczka w lo zapytala sie dziewczyny czy jest ze wsi. Kiedy dziewczyna przyznała, że owszem, kobieta oświadczyła `aaa, to po to ci te odblaski na paznokciach, zeby cie samochód nie potrącił!` laska miala tipsy moze niedlugie, ale z brokatowo-zarowiasto-rozowa końcówka. Śmielismy sie wszyscy bo kobieta miala racje.

    ale zeby drzeć ryj za warstwę tuszu na rzęsach – chyba bym ich wyniosła wszystkich !!

  10. moniczkath
    8 czerwca 2009 / 19:41

    chodze do gimnazjum ;)
    za noszenie makijazu w szoke leci nagana za naganą. i tak moja wychowawczyni jest „wyrozumiała” bo pozwala używać podkładu/pudru i błyszczyka

  11. Maja
    6 czerwca 2009 / 14:08

    A ja mialam zwykla czarna Divas lashes Pupy i bylam baardzo zadowolona :)) Super tusz, przede wszystkim ze wzgledu na kolosalna szczote, ktroa robila z rzesy firany ;) I sam tusz rowniez byl dobry-nie kruszyl sie, nie rozmazywal. Tak wiec mysle ze ten tez bedzie calkiem ok :)

  12. aamidale
    6 czerwca 2009 / 13:48

    rany to gdzie ty chodzisz?!
    ja sie tapetuje od podstwówki, bo lubie. Jak raz sie mnie nauczycielka zapytala czy jestem pomalowana to zapytałam `a co, zazdrości pani?` :D
    mialam obnizone sprawowanie ale nikt sie mnie nie czepiał wiecej.

  13. moniczkath
    6 czerwca 2009 / 10:04

    ja też mam kolorowy tusz ;D sea green od oriflame (to było do przewidzenia prawda?) co prawda jest w szkole zakaz malowania sie ale co mi mogą zrobić na to że mam delikatnie zielone rzęsy? xD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.