Valentina Assoluto: szyprowa, jesienna, zmysłowa

Ucieszyłam się z pierwszej jesiennej słoty! Od razu pomyślałam o zmianie perfum. Z lekkich i słodkich nut owocowych oraz herbaciano-cytrusowych pora wskoczyć w jakieś cieplejsze akordy. Na toaletce mam Valentinę Assoluto. To pierwszy flanker Valentiny z 2011 roku – bardziej zmysłowy od kwiatowego pierwowzoru. Później pojawiło się ich już tyle, że straciłam zainteresowanie. Nie zmienia to faktu, że zarówno pierwsza Valentina, jak i jej następczyni Valentina Assoluto to zapachy ciekawe, dopracowane i warte uwagi.

Valentina Assoluto jest przede wszystkim szyprowa. Do tej samej rodziny zapachów należą takie klasyki jak Coco Mademoiselle, Paloma Picasso czy znane nam chyba najlepiej Masumi. Valentina ma w sobie tę charakterystyczną dla szyprów sprzeczność, ale w nowoczesnym wydaniu – z jednej strony gęste i ciężkie wonie żywcem wyjęte z tradycyjnie męskich zapachów, z drugiej strony to zapach iście kobiecy i odurzająco kwiatowy.

Rozpoczyna się gęsto i od razu kwiatowo. Niby w nutach głowy jest brzoskwinia i bergamotka (to właśnie bergamotka jest koniecznym otwarciem dla szyprów), ale te akordy zostają całkowicie zakrzyczane przez tuberozę i jaśmin (także punkt obowiązkowy w szyprach). Poza białymi kwiatami wyraźnie czuć wanilię. Ale te słodkie nuty w ryzach trzymają ciężkie, żywiczne wonie bazowe, czyli cedr i oczywiście mech dębowy, bez którego nie może być mowy o szyprowym zapachu.

Valentina Assoluto to zapach do noszenia wieczorem. Doskonale sprawdzi się jesienią i zimą. Ciepłe i otulające wonie kwiatowe są bardzo kobiecym akcentem, ale charakteru perfumom nadają przede wszystkim szyprowe niezbędniki – tu tkwi elegancja i wyrafinowanie tej kompozycji. Zapach należy do tych najtrwalszych, gdyż niestraszna mu nawet kąpiel, a na ubraniach trwa przez wiele dni.

Valentina to także butelka. Perfumy włoskiego domu mody muszą mieć piękne opakowanie! Butelka tych perfum ma bardzo klasyczny kształt. To prosty flakon z wielkim i małym dodatkiem. W oczy od razu rzuca się wielki kwiat w kolorze przybrudzonego pudrowego różu. Dopiero potem ujrzeć można czarną „perłę”, w której ukryty jest atomizer. Perfumy nie mają korka.

Valentina Assoluto zajmuje zaszczytne miejsce na mojej toaletce – jest piękna tak na zewnątrz, jak i wewnątrz.

Nuty: bergamotka, brzoskwinia, trufle, tuberoza, jaśmin, wanilia, paczula, cedr, mech dębowy

Nos: Olivier Cresp

Premiera: 2012

Cena: 180 zł za 50 ml EDP, 280 zł za 80 ml EDP

Komentarzy: 8

  1. 29 września 2017 / 10:08

    Flakonik bardzo ładny, a zapach mógłby mi bardzo przypaść do gustu :)

  2. 28 września 2017 / 16:54

    Trudno jest pisać o zapach. Wymaga to dużej wirtuozerii słownej :) Mnie opis zaciekawił, zwłaszcza ta bergamotka, której zapach bardzo cenię.

    • Zalotka.pl
      Autor
      29 września 2017 / 09:32

      Cieszę się, że udało mi się utrzymać Twoją uwagę w czasie czytania.

  3. 28 września 2017 / 10:46

    O, super, widzę że mamy wspólną pasję – perfumy:-). Właśnie szukam jakiś o zapachu bergamotki.

    • Zalotka.pl
      Autor
      28 września 2017 / 11:49

      To zdecydowanie sprawdź te, choć dla mnie bergamotka jest w nich niedoreprezentowana.

    • Zalotka.pl
      Autor
      28 września 2017 / 17:00

      Każdy zapach warto sprawdzić samodzielnie – inaczej można wpaść na niezłą minę.

Pozostaw odpowiedź Daughterofholygod Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.