Olejek do kąpieli dla dzieci i dla dorosłych

Napięta, sucha skóra albo niechęć do używania balsamu do ciała – w tych przypadkach najlepiej sprawdzi się olejek do kąpieli. Bezzapachowy, z naturalnym składem i dla całej rodziny? Mikkolo.

Czytaj dalej

Minimalizm a nadmiar zabawek


Dzieci żyją w erze dobrobytu. Mają mnóstwo zabawek. Nie można im tego zabronić. Moja podstawowa zasada minimalistki brzmi: minimalizm obowiązuje tylko mnie. Nie mogę nikomu innemu narzucać moich zasad. Jasne, że uważam, że można mieć jeden pojazd straży pożarnej. Mój syn ma ich 8 lub 9 – to jego skarby. Na razie bardzo je ceni. Przyjdzie być może czas, gdy się z nimi rozstanie. Tymczasem jego skarby muszą koegzystować z moim minimalistycznym nastawieniem do życia, które przejawia się w przypadku zabawek pragnieniem porządku. Jak to zrobić? Jak sprawić, by dom nie zniknął pod stosem pluszaków? Jak przerwać zamknięty krąg awantur o sprzątanie pokoju dziecięcego? Czytaj dalej

Pielęgnacja dziecięcej skóry zimą


Zima może sobie być byle jaka, ale jednak daje się we znaki. Wiatr i chłód wystarczą, by na dziecięcych policzkach pojawiła się sucha skóra. Wiadomo, że dzieci nie potrzebują wielu kosmetyków, ale zimą pielęgnacja ich skóry wymaga nieco więcej zachodu. Co się sprawdza u nas? Czytaj dalej

Odżywka do ujarzmiania włosów dzieci i szampon, który można pominąć


Dzieci pachną najpiękniej, gdy pachną sobą. Niestety szampon Baby Don’t Cry Paul Mitchell pachnie tak intensywnie i pudrowo, że całkiem zagłusza zapach włosów moich dzieci. Poza tym zawiera SLS już na drugim miejscu w składzie – to za wysoko. Czytaj dalej

Jak się spakować w jedną walizkę


fot. unsplash.com

fot. unsplash.com

Pakowanie rodziny na weekendowy wyjazd nie różni się niczym od pakowania się na 2-tygodniowe wakacje. Zabierasz dokładnie to samo, tylko mniej bielizny i koszulek. Mam swoje tzw. lifehacki na pakowanie się i zamierzam się nimi podzielić!

Porządek w walizce

Nie zawsze mam możliwość wypakowania rzeczy z walizki do szafy, nie zawsze chce mi się to robić, skoro jestem w danym miejscu na jedną lub dwie noce. Trzymam więc wszystko w walizce.

„Mamo, chcę zmienić bluzkę” – jeżeli na taką prośbę mówisz „Zaraz ci podam”, zamiast „Ok, dziecko, wiesz, gdzie jest walizka”, to znaczy, że nie korzystasz jeszcze z packing cubes, czyli toreb do pakowania. Dzięki nim, nie musisz być walizkowym podczas wyjazdu.

Oj, bywałam walizkowym, zwłaszcza odkąd podróżujemy z dzieckiem, a potem z dziećmi. Tylko ja wiedziałam, gdzie upchnęłam bieliznę dziecka, gdzie są piżamki drugiego dziecka, gdzie zrolowałam t-shirty męża. Żeby uniknąć rycia niczym kret w ułożonych w kupki rzeczach, tylko ja podchodziłam do walizki. Próbowałam pakowania naszych rzeczy osobno w siatki. Jednak siatka nie ma żadnego kształtu i wszystko w walizce nadal leżało gdzie bądź.

Packing cubes, czyli torby do pakowania

I wtedy internet pokazał mi packing cubes. Kliknęłam. O, jakie genialne! O, jakie drogie… Z pomocą przyszła mi Ikea. Mają w ofercie torby do pakowania Upptacka:

źródło: ikea.com

Torby w zestawie są 4. Taki zestaw wystarcza na osobę. Są dwie duże torby na ubrania, w tym jedna ma dwie przegrody. Jedna mała torba na bieliznę i drobne akcesoria oraz torba na buty.

Wyjmowanie ubrań konkretnej osoby z torby jest łatwe. Podobnie jak poszukiwanie właściwego stroju. Dziecko może także samodzielnie grzebać w walizce i swoim „kubiku”. Pakuję się z tym systemem od kilkunastu już miesięcy i zawsze się sprawdza.

Torby do pakowanie, packing cubes, Ikea

I do ideału brakuje jedynie toreb w innych kolorach. Raz na stronie Ikea zobaczyłam, że są różowe torby. Jeszcze tego samego dnia pojechałam do sklepu, przekopałam dział Family, dopadłam pracownika, który szukał ich ze mną wszędzie. Niestety, różowa wersja toreb do pakowania chyba nigdy nie istniała, bo zniknęła także ze strony Ikea.

A Wy macie swoje sposoby na pakowanie się? Znacie system packing cubes? Polecacie coś?