Perfumy, których czas minął… i dlatego warto je nosić

Świat perfum mnie ostatnio słabiej ekscytuje, stąd mniej wpisów. Wydaje mi się, że najmniej ważnym elementem tworzenia nowego zapachu jest sam zapach. Mamy za to budżet i brak miejsca na kreatywne ryzyko. Nie zamierzam marudzić ani popadać w nobliwą postawę „kiedyś to były zapachy”, ale gdyby tak z ciekawości sięgnąć po perfumy, które onegdaj święciły triumfy, a dziś są nieco zapomniane? Nieważne, czy nazwiemy je…

Czytaj dalej

Jaśmin i tuberoza, czyli esencja białych kwiatów w Gucci Bloom [próbki]

W ostatniej chwili! Tuż przed tym, jak katar zatkał mi nos. Zdążyłam ponosić przez kilka dni Gucci Bloom. Co sądzę o najnowszej kompozycji Gucci? Te perfumy pachną jak moja mama – ciepło, donośnie i kwiatowo.

Czytaj dalej

Winna. Niewinna

Czego spodziewałybyście się po zapachu o nazwie Guilty? Ja oczekiwałam czegoś dużego, jakiejś rebelii dokonanej przez odważną kobietę, która nie bała się publicznego zgorszenia, jakie wywoła. Tymczasem perfumy Gucci Guilty są delikatne, kobiece, seksowne. Jedyne poruszenie może wywołać (była?) dziewczyna Marilyna Mansona, która została seksowną twarzą i ciałem perfum.

Czytaj dalej

Zazdrość pachnie jak Gucci

Ciepły, a zarazem świeży, zmysłowy i orzeźwiający zapach dla odważnych i seksownych kobiet, którym inni mogą tylko pozazdrościć.

Czytaj dalej