Najlepsze korektory na zaczerwienienia i popękane naczynka

Gdy kupiłam swój pierwszy korektor mineralny Blush Away Lily Lolo, nie sądziłam, że uda mi się go zużyć. Kosmetyk jest wydajny, a ja na co dzień zakrywam nim niewielką zmianę naczynkową na szyi. A jednak! Zużyłam i właśnie dotarło do mnie świeżutkie, kolejne opakowanie.

Czytaj dalej

Makijaż dla początkujących. Jak zacząć się malować?


fot. zalotka.pl

fot. zalotka.pl

Moja koleżanka postanowiła uzupełnić swoją kosmetyczkę. Od jakiegoś czasu nie malowała się na co dzień, więc kosmetyczka świeciła pustkami. Jej pytania i prośby o radę natchnęły mnie do stworzenia listy 5 najbardziej potrzebnych rzeczy dla stawiających pierwsze kroki w makijażu.

1. Podkład, puder, krem BB lub korektor

Największe wyzwanie i prawdopodobnie najbardziej przerażające dla tych kobiet, które nie malują się na co dzień. Mnie nie trzeba przekonywać o zaletach dobrego podkładu, który ujednolica karnację, pielęgnuje skórę, nie zatyka porów etc. Jestem prawie pewna, że kobiety, które nie stosują żadnego kosmetyku tego typu, mają albo jędrną skórę 16-latki, albo nigdy nie trafiły na produkt, dobrany do potrzeb i koloru ich cery. Jak dobrać kolor? Nie ma innej drogi, jak metodą prób i błędów – z zachowaniem higieny oczywiście. Po pierwszej selekcji w sklepie można poprosić o próbkę do domu, np. sieciowe sklepy Sephora i Douglas dają podkład w małym słoiczku, aby można go było nałożyć w domu.

2. Tusz do rzęs

Tusz do rzęs to kosmetyk szybki, prosty i efektowny w użyciu, a zakup mascary nie wymaga ani tylu zabiegów co kupno podkładu, ani wiele pieniędzy. Bo dobra mascara to nie jest droga mascara. To przede wszystkim świeża maskara. Oczy „oprawione” ciemnymi i podkręconymi rzęsami przykuwają uwagę.

Wiele razy pisałam o tuszach do rzęs – o trikach z maskarą, o odświeżaniu tuszu i o grzechach, których lepiej się wystrzegać.

3. Szminka

Zbyt często pomijana, a jest elementem, który wykańcza makijaż. Jeżeli przeraża cię mnogość odcieni, na co dzień zwykły koloryzowany balsam do ust daje radę.

4. Róż do policzków

Róż. Nie brązujący puder do konturowania, ale prawdziwy kolor spłonionych rumieńcem policzków. Odejmuje lat i trosk, dodaje dziewczęcego uroku i świeżości. Tajemnicą sukcesu jest nakładanie mikroskopijnych ilości. Tu przyda się pędzel.

5. Grzebyk do brwi

Brwi nadają całej twarzy wyraz. Łagodność, zdziwienie, zawziętość, nawet zagniewanie – wszystko można zawrzeć w kształcie brwi. Im bliższy naturalnemu, tym lepiej. Pęseta nie powinna leżeć pod ręką. Minimum dla brwi to grzebyk, który można zrobić ze starej maskary – wystarczy umyć szczoteczkę. Brwi niemal każdej Polki można uzupełnić szaro-beżowym matowym cieniem. Ważne, aby nie malować brwi od samego początku, bo to dodaje lat i obciąża spojrzenie. Lepiej zacząć tuż przed szczytem łuku i pociągnąć delikatnie linię.

Jak używać korektora?


Przykryje cienie pod oczami, drobne naczynka wokół nosa, a nawet niewielkie zmarszczki. Wygładzi cerę i zamaskuje to i tamto. Przy opalonej słońcem skórze wystarczy za cały makijaż. Korektor mieć po prostu trzeba.

Wbrew obiegowej opinii korektor to nie kosmetyk, którego używają kobiety występujące zawsze w pełnym makijażu. Korektor to element niezbędny w kosmetyczce.

Najbardziej wszechstronny jest korektor w kolorze skóry. Korektory np. zielone, żółte to agenci do zadań specjalnych. Używając jednak tylko jednego korektora można przy jego pomocy zatuszować cienie i zaczerwienienia: Czytaj dalej

Siostro, pędzel!


Operacja plastyczna przy użyciu pędzla, korektora i cienia do powiek. Zdumiewające.

Zacznę od końca. W piątej minucie poniższego filmu charakteryzatorka z Hollywood, Eve Pearl, pokazuje makijaż – uwaga – dekoltu. Sztuczka mogłaby się nazywać push up make up. Czytaj dalej

Do drobnej korekty


artdeco_korektor2.jpgKorektor jak czapka-niewidka – nie widać ani jego, ani tego, co jest pod spodem.

Rozświetlający korektor niemieckiej marki Artdeco to moje ostatnie odkrycie. Jest lekki i niewidoczny na skórze. Wygodny w aplikacji – ma pędzelek z obrotowym mechanizmem, który uwalnia niewielką ilość specyfiku. Doskonale się wchłania i dobrze maskuje cienie pod oczami. Nie nadaje się do przykrywanie pękniętych naczynek, ale przecież nie po to go stworzono. Artdeco oferuje sześć naprawdę rewelacyjnych dla słowiańskiej karnacji odcieni.