Odżywcze i męczące masło do ciała Oblepikha

Rokitnikowe odżywcze masło do ciała Oblepikha Natura Siberica to przykład na to, jak jedna drobna kwestia może zaważyć na ocenie całego produktu. Mimo wielu zalet, to masło, jak i całą serię Oblepikha będę omijała z daleka. Dlaczego?

Czytaj dalej

Od Sasa do Lasa, czyli nierafinowane masło kakaowe i balsam w spray’u

Balsam do ciała – wciąż nie znalazłam mojego ulubieńca. Właściwie nie dziwię się, skoro oba balsamy, którym poświęcam dzisiejszy wpis, kupiłam impulsywnie. Jeden, bo chciałam coś wygodnego do stosowania w pośpiechu; drugi, bo chciałam coś bliżej natury, tak modnej obecnie w kosmetycznym światku. Łączy je to, że oba mają w składzie masło kakaowe.

Czytaj dalej

Masło do ciała od Miraculum

Mój patriotyzm lokalny ujawniał się już kilkukrotnie (tu i tu, i jeszcze tu), ale dawno nie byłam tak pozytywnie zaskoczona jakością polskiego produktu. Masła do ciała z serii Paloma Body Spa od Miraculum, to moje odkrycie na jesienne słoty. 

Czytaj dalej