Wiosenne przebudzenie

Wiosna, wiosna, ach, to ty! Wreszcie przyszła! Długo wyczekiwana nawet przeze mnie, miłośniczkę zimy, narciarstwa i spacerów po skrzypiącym śniegu. Jakby tu uczcić jej przyjście? Może jakimś eleganckim kosmetycznym gadżetem, wyprodukowanym w limitowanej ilości specjalnie dla kobiet stowrzonych do luksusu? Zobaczcie, co w makijażu na wiosnę piszczy. Czytaj dalej

Rzęsy połaskotane

Maskary z wibrującą szczoteczką oferują już od jakiegoś czasu światowe marki z wyższej półki: Estee Lauder (Turbo Lash) czy Lancome (Oscillation Power Mascara). Dołącza do nich właśnie szwedzka IsaDora. Czytaj dalej

Złote usta

Złote usta

Lato dawno minęło, ale ja nie zapomniałam o letniej kolekcji Pupy – w ostatniej chwili upolowałam wszystkie trzy błyszczyki Sparkling Lipgloss.

Kolekcja utrzymana w złotych brązach spodobała mi się o tyle, o ile mogą podobać się codziennie i nudne brązy, czyli ani mnie ziębiła, ani grzała. Wszędobylskie złoto obecne w cieniach, pudrach, kredkach do oczu odstraszyło mnie od tej kolekcji na długo. Czytaj dalej

Tahitańska konturówka

Tahitańska konturówka

Dostałam do przetestowania kilka kosmetyków Mary Kay z najnowszej kolekcji Coastal Colors. Dziecko jest w każdym z nas, więc od razu chwyciłam za kredkę :-)

W limitowanej edycji drewnianych konturówek do oczu są dwa kolory: Bahama Blue i Tahitian Gold. Ta druga jest od kilku dni moją ulubioną. Ma kolor brudnego złota, jest wyjątkowo miękka i bardzo trwała. Czytaj dalej

Mat w modzie

Mat w modzie

Nie jestem pewna, czy to koniec ery połyskliwych spojrzeń, ale ogłaszam, że matowe cienie wracają do łask! Przede wszystkim do łask producentów. Po latach podobnych, niemal identycznych kolekcji makijażowych składających się z perłowych lub iskrzącysh brokatem cieni do powiek, wróciła moda na matowe spojrzenie.

Już od pewnego czasu nudziły mnie świetliste palety. Wolałam pomalować powieki naturalnym ale matowym odcieniem wyszperanym w jakiejś makijażowej kolekcji typu „nude look”. O innych kolorach mogłam tylko pomarzyć. Mogę powiedzieć, że osiągnęłam stan nasycenia blaskiem. I zdaje się, że rynek też, skoro kolejne marki wprowadzają do stałej oferty kolekcje matowych cieni do powiek. Czytaj dalej