Zazdrość pachnie jak Gucci

GucciCiepły, a zarazem świeży, zmysłowy i orzeźwiający zapach dla odważnych i seksownych kobiet, którym inni mogą tylko pozazdrościć.

Gucci Envy Me to kwiatowo-owocowa kompozycja stworzona w 2004 roku przez Karinę Dubreuil. Ten zapach to wyjątkowo udane połączenie różowego pieprzu, który niemal doprowadza mnie do szału w takich zapachach jak L’Eau Par Kenzo czy Escada S. Tutaj jednak pięknie współgra z kwiatowymi ekstraktami piwonii, jaśminu, syringi. Envy Me to także owoce: granat, ananas, liczi. Ulotne i rześkie nuty kwiatowe i owocowe wspierają się na solidnej bazie z różowego piżma, drzew tekowego i sandałowego. W zapachu Gucciego pobrzmiewa też nuta białej herbaty.

Gucci Envy Me to jeden z moich zapachów na złe dni. Kuszący i słodki świetnie nadaje się na zimową porę roku – od razu robi się cieplej, kiedy wtulasz się w taką wonną kompozycję. Polecam!

Gucci


Sprawdź dostępność na Allegro!

Kwiaty Donatelli

VersaceW małym flakoniku pomieściły się najpiękniejsze kwiaty. I wcale im tam nie jest za ciasno.

Jeden z ostatnich zapachów domu mody Versace to ponoć kwintesencja wszelkich kwiatowych nut, za którymi przepada Donatella. Bright Crystal stworzył dla niej Alberto Morillas (wcześniej spod jego ręki wyszedł kwiatowy majstersztyk – Kenzo Flower, ale o tym kiedy indziej).

Najwyższe nuty Bright Crystal to owoce granatu i yuzu (cytrus z Azji). Kwiatową esencję tworzą magnolia, kwiat lotosu i piwonia. Zapach budują oczywiście piżmo, ambra oraz mahoń afrykański (acajou). Kompozycja jest kwiatowa, ciepła i bardzo kobieca. Nie jest to zapach ciężki, tak jak jego poprzednik Crystal Noir, więc śmiało polecam do stosowania na dzień.

Versace Bright Crystal

Sprawdź dostępność na Allegro!

Różowa wata cukrowa

Pink SugarNiebanalne połączenie owoców i karmelizowanego cukru. Bardzo słodki, bardzo kobiecy i koszmarnie różowy.

Stworzony w 2003 roku przez Aquolinę Sugar Pink pachnie landrynkami, cukrową watą, piankami, wanilią i karmelem. Wszystko, co słodkie, znalazło tu dla siebie miejsce. Różową przygodę zapewniają figi, pomarańcze, truskawki i maliny. Wtórują im konwalia z bergamotką. Słodycz pieczętują piżmo, bób tonka (znajdziesz go także w tych perfumach), drzewo sandałowe i nuty pudrowe.

Głębokie, ciepłe, niemal duszące wnętrze współgra z waniliowo-różowym opakowaniem. Oryginalny zapach jest do pokochania albo nie do wytrzymania. Niektórym pachnie dzieciństwem, innym śmierdzi przypalonym cukrem. Cóż, na pewno nie pozostawia obojętnym.

Zaczarowane jabłuszko

Nina RicciKrystaliczne jabłko o malinowym kolorze ozdobione srebrnymi liśćmi od Niny Ricci.

We flakonie będącym współczesną wersją słynnej butelki Niny Ricci z 1952 r. kryje się wibrujący kwiatowo-owocowy zapach. Najpierw orzeźwiają nuty limonki i cytryny. Potem rozkwitają kwiaty peonii a słodyczy dodają wanilia, kandyzowane jabłko i praliny. Podstawa całego zapachu to delikatne piżmo, biały cedr i jabłoń.

Nina to zapach stworzony prze dwa wielkie nosy: Jacquesa Cavalliera oraz Oliviera Crespa. Powstał z myślą o młodych dziewczynach, z którymi bynajmniej nie kojarzy się dom mody Ricci. Ta bardzo udana kompozycja ma szanse to zmienić.

Warto odwiedzić stronę Niny, by zobaczyć, jak powstawał film reklamowy, pobrać tapetę na pulpit lub wygaszacz ekranu.

Nina RicciNina Ricci


Sprawdź dostępność na Allegro!

Nakrapiana Escada

escadas_flash.jpgProsta butelka ozdobiona malinowymi kropkami wygląda niewinnie i zalotnie zarazem! To nowa Escada S.

Zachęcająca powierzchowność obiecuje wnętrze samochodu klasy S. A więc co my tu mamy?

Drzwi do Escady S – że pozostanę w stylistyce motoryzacyjnej – otwiera duet śliwki z czarną porzeczką. Pod maską drzemią kwiat migdału, róża i konwalia przyprawione czerwonym pieprzem. Cała konstrukcja opiera się na czterech… nutach – piżmie oraz esencjach drzew sandałowego, mahoniowego i orzechowego.

Escada z dumą prezentuje swój najnowszy zapach nie tylko na sklepowych pólkach, ale także w sieci. Warto odwiedzić ich stronę chociażby dla zamieszczonych tam soczyście kolorowych filmików reklamowych.

Dla mnie jest to słodka wersja L’Eau par Kenzo. Brr.. Nie cierpię L’Eau par Kenzo. Tak jak tej nowej Escady S :) A Wam jak się podoba?