Mała czarna Guerlaina

Małą czarną Guerlain noszę już dwa tygodnie. Perfumy Le petite Robe noire ekscytowały mnie na długo przed tym, nim trafiły do moich rąk. Byłam pewna, że jak tylko je powącham, natychmiast rzucę się do klawiatury, aby opisać ich piękno. Z ogromnym żalem muszę przyznać, że było inaczej. Nie chcąc dopuścić do siebie myśli, że perfumy Guerlain mogłyby mi się nie podobać, dałam sobie jeszcze jeden dzień na oswojenie z zapachem. Potem kolejny. I następny. Niestety na próżno.  Czytaj dalej

Perfumy jak druga skóra

„Kwiaty? Na wiosnę? Jak odkrywczo!” – wyśmiewała pomysł swej redaktorki Miranda Priestley w filmie „Diabeł ubiera się u Prady”. Wraz z pierwszymi wiosennymi dniami, zanim jeszcze na dobre schowałam na dno szafy kozaki i płaszcz, zmieniłam perfumy. Nie wybrałam jednak zapachu eksplodującego kwiatowymi nutami, ale wróciłam do Prady Infusion d’ Iris.  Czytaj dalej

Gdzie się perfumować?


Jak stosować ulubione pachnidła? Czy istnieje idealny sposób noszenia perfum? Czy kobiety i mężczyźni powinni w różny sposób stosować wody toaletowe? Spróbujmy znaleźć odpowiedzi.  Czytaj dalej

Ten perfum, ta perfuma i tych perfumów

„Jaką piękną perfumę kupiłam!” Zgrzytam zębami i chowam się w ramionach, gdy słyszę lub czytam o „perfumie”. Język polski, choć trudny, rządzi się jasnymi prawami i łatwo można odróżnić formę prawidłową od błędnej. W walce o prawidłową odmianę słowa „perfumy„, wystepującego dziś li tylko w prawidlowej formie liczby mnogiej, mogę wyjść nawet na sztywną zołzę, byle tylko dopiąć swego i o żadnym „perfumie” nie słyszeć! Czytaj dalej

Być może… Paryż, Być może… Rzym

Dawno, dawno temu, w siermiężnych czasach ciągłego braku i uniformizacji, gdy nasze mamy i babcie marzyły o prawdziwej modzie, może nie prosto z europejskich stolic, ale chociaż z Peweksu, państwowe zakłady Pollena-Uroda dały Polkom namiastkę luksusu – perfumy Być może… Czytaj dalej