Żurawinowe serum nawilżające na noc

Nowe serum w mojej kosmetyczce. Właściwie może być także kremem na noc, gdyż jest tak komfortowe w użyciu, że niemal nie wymaga wsparcia. Przyjrzyjmy się intensywnie nawilżającemu serum przeciwzmarszczkowemu na noc GoCranberry.

Czytaj dalej

The Ordinary – tania pielęgnacja dla celebrytów, snobów i zwykłych ludzi

The Ordinary

The Ordinary, kultowa marka kanadyjskiej firmy Deciem, przebojem zdobyła uznanie wśród blogerek, celebrytek, jak i zwykłych klientek. Słynie z niskich cen, bardzo prostych składników (dobrze znane retinoidy, witamina C, kwasy – cały ten  stary, ale skuteczny kram) i… niedostępności. Na te kosmetyki dosłownie się poluje, gdy je rzucą. Magazyny e-sklepów tygodniami świecą pustkami. Moje pierwsze kosmetyki The Ordinary zamówiłam ze strony producenta, kolejne – już z polskiego sklepu, któremu akurat udało się zatowarować… na dwie godziny.  Czytaj dalej

Mój najlepszy krem na rumieńce dla cery naczynkowej

Mój rycerz na białym koniu – zawsze poratuje w potrzebie. Dziewczyny, które się czerwienią wtedy, kiedy nie chcą, na pewno znają ten produkt. Czytaj dalej

Najpierw olejek czy krem? Kolejność nakładania kosmetyków na twarz

Jako nastolatka, gdy podbierałam kosmetyki mamie, byłam pewna, że najpierw nakłada się tonik, a dopiero potem mleczko. Dacie wiarę?! Każda z nas ma swoje przyzwyczajenia, ale czasem warto posłuchać, jak to robią inni, bo wbrew pozorom kolejność nakładania kosmetyków ma znaczenie. Ja hołduję dwóm zasadom. Czytaj dalej

Clochee: wydajny olejek do demakijażu, wspaniałe serum do cery naczynkowej, krem nawilżający i pod oczy [próbki]

W serii wpisów Próbki recenzuję pojedyncze spotkanie z kosmetykami, które sprawdziłam zaledwie 2-3 razy. Zwykle na tyle aplikacji wystarcza saszetka. Tym razem mam pod ręką próbki Clochee. Większość dostałam podczas sporych zakupów w jednym ze sklepów i po długiej rozmowie z ekspedientką, która miała podobną cerę do mojej. Czytaj dalej