Złoty smrodek

Za robienie perfum nie powinni się brać amatorzy. Perfumy firmy, która na co dzień produkuje udane kosmetyki do makijażu i ciut mniej udane specyfiki do pielęgnacji, po prostu śmierdzą. Znane są mi zapachy szlachetne, acz smrodliwe. Dość wspomnieć Chanel 5 czy męski Boss No 1, który w pierwszym zetknięciu wydziela woń końskiego moczu wysychającego na krakowskim bruku w upalny letni dzień.  Co prawda są osoby skłonne zapłacić za takie drażniące nozdrza odory, ale dla przeciętnego zjadacza chleba i jego równie przeciętnego towarzysza podróży w autobusie, taka awangarda jest niezrozumiała i niewarta złamanego grosza. Czytaj dalej

Ty też jesteś dziewczyną Bonda?

Nie otwieraj lodówki! Może i w Twojej siedzi dziewczyna Bonda?

Nowy zapach Avonu jest wszędzie. W dniu premiery wszelkie gadżety związane z Bondem są w stanie zaatakować cię nawet w świątyni dumania – jest telefon, który wybrał Bond, są perfumy, które wybrała dziewczyna Bonda. I dla chłopców, i dla dziewczynek.

A propos perfum. Avon ma talent do dobrych kosmetyków pielęgnacyjnych, ale od tworzenie perfum powinni się trzymać z daleka. Bond Girl 007 od Avon to niewypał, jakich mało. Czytaj dalej