Kremuj, masuj, kremuj, masuj…

Grymasisz, gdy patrzysz w lustro? Nie chodzi o to, żeby być chudszym, ale żeby mieć bardziej jędrne ciało. Polecam skupienie się na właśnie tym aspekcie.

Szczerze wątpię w cudowne właściwości myjących żeli wyszczuplających – nie da się leżeć i chudnąć. Kuracje kosmetyczne trzeba wesprzeć dietą i codziennymi ćwiczeniami. Na dietach się nie znam, bo jedyną dietą, jaką stosuję (gdy sobie przypomnę), jest niejedzenie na mniej niż trzy godziny przed snem. Ćwiczenia to osobny rozdział w dziejach wielkiego upadku woli, która przegrywa zawsze z lenistwem. Do smarowania wracając – warto wzbogacić zabiegi nacierania ciała kremami antycellulitowymi czy ujędrniającymi o masaż.

Jaki masaż? Czytaj dalej

Kosmetyczka na wyjazd

Przed wyjazdem głowę zaprzątają tysiące spraw organizacyjnych. Pakowanie zwykle zostawiamy na ostatnią chwilę. I zwykle zabieramy za dużo. Jak spakować kosmetyczkę na wyjazd, aby o niczym nie zapomnieć? To proste. Zrób listę.

Bez względu na długość wycieczki, zawsze pakuję się do dwóch kosmetyczek, a czasem do trzech :-) Czytaj dalej

Cukier pielęgnuje

Kluczem do idealnie gładkiego ciała jest peeling i nawilżanie. Zalotka znalazła bardzo dobry i niedrogi produkt do złuszczania naskórka – peeling cukrowy do ciała z serii Fitness Line od Bielendy.

Peeling Bielendy zawiera kryształki cukru trzcinowego – naprawdę duże. To nie jest peeling podobny do tych w tubach, które w kremowym płynie pod prysznic mają dwa ziarnka peeelingujące na krzyż. Te kryształki cukru dokładnie złuszczają i wygładzają skórę. Czytaj dalej

Manikir w 10 sekund?

Bourjois próbuje nas przekonać do swojego nowego lakieru, który nazwano 1 Seconde. W jedną sekundę na pewno nie da się dokładnie pomalować paznokcia (ale Zalotka może się mylić – jest bieg na szpilkach, więc mogą być i zawody w malowaniu paznokci na czas), ale rzeczywiście można to zrobić jednym pociągnięciem pędzelka. Tego pędzelka!

Lakiery Bourjois Zalotka omijała szerokim łukiem – duże, nieporęczne zakrętki z wąskim, długim pędzelkiem nie uprzyjemniały malowania paznokci. Czytaj dalej

Małpa w kąpieli


Wykończona po całym dniu spędzonym w pracy wracam do domu. Gmeram kluczami w okolicach zamka i przy świetle ekranu telefonu komórkowego wchodzę do mieszkania, przeklinając zepsute od miesiąca światło na klatce.

Torebka ląduje na podłodze, zzuwam pijące szpilki w drodze do kuchni. Rzucam się na zmrożony sok z lodówki i nie odrywając ust od butelki wbiegam do łazienki, do mojego królestwa.

Uff, jestem u siebie. Omiatam spojrzeniem swoje skarby i już wiem, że wieczór będzie udany. Czytaj dalej