Chodakowska, czyli trenerka z telewizora – hit, obciach czy sekta?

Jeżeli nie zaplanowałaś, że schudniesz lub popracujesz nad sylwetką, możesz śmiało ominąć ten wpis. Wiedziałam, że wszystkie czytacie dalej :-) Silne i wysportowane ciało zawsze było sexy, ale nigdy nie było tak modne, jak teraz. To dobrze! Przybywa wysportowanych dziewczyn, które stają się idolkami nastolatek. Te ostatnie już się nie głodzą, ale zdrowo się odżywiają i ćwiczą. Więcej – ćwiczenia, ich rodzaj, intensywność treningów stają się…

Czytaj dalej

Magia Małego Marsylczyka

Małego Marsylczyka pierwszy raz poznałam kilka lat temu, gdy koleżanka podarowała mi żel tej marki. Brak tych kosmetyków w Polsce jeszcze potęgował wrażenie francuskiego luksusu na co dzień. Było oczywiście także mydło marsylskie – jedyne i oryginalne tylko z Prowansji (jego historia sięga XVII wieku i czasów Ludwika XIV), zawierające zgodnie z prawem 72 proc. tłuszczu z oliwy z oliwek, ale to inna bajka. Dziś…

Czytaj dalej

Witamina dla każdej dziewczyny

Bez względu na rodzaj cery w każdej kosmetyczce warto mieć apteczną maść z witaminą A. Za śmieszną cenę 4 zł mamy kosmetyk skupiony na jednym zadaniu: pozbyć się tych suchych skórek. Pod nazwą witamina A kryje się wiele związków chemicznych z grupy retinoidów, z których najważniejszy dla kosmetologii jest retinol (alkohol). Ta nazwa dzięki reklamie jest znana każdej z nas – krem z retinolem ma…

Czytaj dalej

Domowy peeling ulepszony

Jędrna, miękka i gładka skóra od pięt po czoło – to plan na teraz. Droga do osiągnięcia tego celu jest prosta: peeling, nawilżanie i regularność. Co dziwne, to właśnie punkt pierwszy przysparza najwięcej problemów. Łatwo dostępne peelingi drogeryjne to sztuczne mikrogranulki z żelem do mycia ciała (które są gdzieniegdzie zakazane). Peelingi z wyższych półek mają w składzie mielone pestki np. brzoskwini oraz lepsze – czyli bardziej pielęgnujące –…

Czytaj dalej

Norweska pielęgnacja zimą

Mam słabość do szwedzkich blogów modowych (tu, tu i choćby tu), sklepu IKEA i północnego stylu wystroju wnętrz. Lubię też wywodzącą się z Norwegii (dziś to oczywiście międzynarodowy koncern) Neutrogenę, choć z żalem przyznaję, że czasami mam wrażenie, że jest to marka o lepszym marketingu aniżeli produktach. Sztyft do warg Produkt podstawowy, który każda z nas choć raz miała. Sztyft do warg zwyczajny, wydajny, prosty, bezbarwny, o…

Czytaj dalej