Nature Story, czyli kosmetyki Tołpy z ekstraktami roślinnymi w Lidlu

Nie ma regulacji prawnych, które określałyby wymogi dotyczące kosmetyków naturalnych. Taka sytuacja na pewno jeszcze przez długi czas będzie prowadzić do nieporozumień, ale marki coraz częściej dbają o to, aby klientów w błąd nie wprowadzać. Tołpa produkuje dla Lidla nową serię kosmetyków o nazwie Nature Story. Kosmetyki zawierają ekstrakty roślinne, co jest zgodne z trendami, ale nie są to kosmetyki naturalne. Czy to coś złego? Nie, jednak rozróżnienie zrobić trzeba. Czytaj dalej

Rolowanie się podkładu i inne atrakcje (czyli ciastkowanie oraz warzenie)

Lato idzie, więc ja dokładam na stałe jeszcze jedną warstwę kosmetyku na twarz – filtr przeciwsłoneczny. Zdarzyć się może, że przy próbie nałożenia np. podkładu na twarzy pojawia się tzw. rolowanie produktów. Jeśli kiedykolwiek doświadczyłaś rozwarstwiania się podkładu lub tzw. ciastkowania czy warzenia się kosmetyku na twarzy tuż po nałożeniu, mam kilka rad, jak temu zapobiec. Czytaj dalej

Jak zadbać o skórę po treningu i czy malować się na siłownię

Ostry trening oznacza dużo potu. Sporo kobiet trenuje popołudniami, po pracy. Czy w takiej sytuacji iść na zajęcia fitness w makijażu? Jeśli tak, to jakich kosmetyków użyć? I co zrobić, aby po wyczerpującym treningu nie skończyć z wypryskami na twarzy. Zebrałam garść dobrych rad przefiltrowanych przez życie. Bo wszystkie wiemy, że na siłownię nie powinnyśmy się malować, ale nie każda z nas chce wystąpić “na golasa”.

Czytaj dalej

Jak malować paznokcie lakierem hybrydowym, czyli 7 błędów przy nakładaniu hybryd

Lakiery hybrydowe są wygodnym sposobem na nieskazitelny manicure na wiele dni. Technika malowania nie jest skomplikowana, ale zanim po raz pierwszy wykonasz swoje hybrydy, warto wiedzieć, jak to zrobić poprawnie. Jakich błędów nie popełniać, aby zachować manicure na nawet dwa tygodnie? Czytaj dalej

Clochee: wydajny olejek do demakijażu, wspaniałe serum do cery naczynkowej, krem nawilżający i pod oczy [próbki]

W serii wpisów Próbki recenzuję pojedyncze spotkanie z kosmetykami, które sprawdziłam zaledwie 2-3 razy. Zwykle na tyle aplikacji wystarcza saszetka. Tym razem mam pod ręką próbki Clochee. Większość dostałam podczas sporych zakupów w jednym ze sklepów i po długiej rozmowie z ekspedientką, która miała podobną cerę do mojej. Czytaj dalej