Błyskawiczna pomoc

matis_eyecergel.jpgZmęczone i podkrążone oczy nie są najlepszą wizytówką. Jak wyglądać świeżo, mimo że noc trwała niecałe cztery godziny?

Kiedyś czytałam, że należy zrobić sobie okład z lodu. Nie wiem czy to pomaga, bo nie miałam ani czasu, ani wytrwałości, aby sprawdzić. Na cienie i worki pod oczami mam inny sposób.

Odświeżający żel Matis redukuje podpuchnięcia i usuwa oznaki zmęczenia wokół oczu. Pobudza mikrokrążenie, więc pomiędzy porannym prysznicem a kawą ślady nieprzespanej nocy znikają bezpowrotnie. Ma lekką konsystencję żelu. Można go stosować dla każdej skóry. Rano przed pracą i wieczorem przed randką :)

Gdy ręka ci zadrży

shiseido_eraser.jpgW pośpiechu nietrudno o drobne potknięcia w makijażu. Co wtedy?

Gdy ręka zadrży i tusz do rzęs odbije się na pomalowanej już cieniem powiece, zamiast zmywać całość, wystarczy “zaszpachlować” smugi ołówkiem Shiseido. Produkt sprawdza się także w sytuacji, gdy kredką nieco “wyjechało się” poza kontur ust. Drobna korekta i makijaż wygląda perfekcyjnie.

Taki gadżet, który warto mieć w kosmetyczce :)

Straszno wszędzie

02.jpgStrachy, duchy, dziwy i zjawy w wersji glamour.
Zbliża się Halloween. Święto przyjęło sie u nas chyba tylko w szkołach, witrynach sklepowych i klubach. No, to dla tych, którzy się nie boją, poniżej kilka inspiracji na ten “duszny” wieczór:

Do drobnej korekty

artdeco_korektor2.jpgKorektor jak czapka-niewidka – nie widać ani jego, ani tego, co jest pod spodem.

Rozświetlający korektor niemieckiej marki Artdeco to moje ostatnie odkrycie. Jest lekki i niewidoczny na skórze. Wygodny w aplikacji – ma pędzelek z obrotowym mechanizmem, który uwalnia niewielką ilość specyfiku. Doskonale się wchłania i dobrze maskuje cienie pod oczami. Nie nadaje się do przykrywanie pękniętych naczynek, ale przecież nie po to go stworzono. Artdeco oferuje sześć naprawdę rewelacyjnych dla słowiańskiej karnacji odcieni.

Dama kameliowa

chanel_glownezdj.jpgMonochromatyczne odcienie beży, róży, brązów i głębokich czerwieni z odrobiną wytartej zieleni. Pani Jesień według Chanel nosi kolory orchidei, azalii, róż neroli, bonsai i jagód, irysa i hibiskusa, lotosu i kaktusa.

Dominique Moncourtois i Heidi Morawetz inspirowani “prostotą i doskonałością kamelii” stworzyli kolekcję Ogród Wyobraźni. Niewątpliwie perła tego ogrodu to Les 4 Camelias – cztery stonowane odcienie do makijażu ust: od różanej bieli, przez śliwkę, różany beż, po brzoskwiniowy róż. W Ogrodzie Wyobraźni “rosną” także cienie Lotus-Kaktus oraz Garden Party. Jesienny look uzupełnia kolekcja beżowo-różowych pomadek do ust wraz z dobranymi kolorystycznie lakierami do paznokci oraz kredki do oczu w kolorze jagodowym i zielonym.

Całość prezentuje się świeżo i jak na makijaż jesienno-zimowy bardzo lekko. Duży plus.

chanel_kamelie.jpgchanel_cienie.jpgchanel_kredki.jpg