Wdowi szpic, czyli Myszka Miki

Grace Kelly, fot. Getty Images via Pinterest; Marylin Monroe, fot. Life via Pinterest

Grace Kelly, fot. Getty Images via Pinterest; Marylin Monroe, fot. Life via Pinterest

Człowiek uczy się całe życie, a ja właśnie odkryłam wdowi szpic. Chodzi o linię włosów na czole układającą się w literę “v”, co nadaje twarzy kształt serca. Czasami taki układ włosów nazywa się także wdowim czepkiem. Skąd odwołanie do wdów?

Trzeba sięgnąć do rzeczy i czasów minionych. Czepiec bądź czepek był powszechnym nakryciem głowy noszonym przez mężatki (stąd weselne oczepiny o północy – kiedyś panna młoda otrzymywała od matki chrzestnej czepiec, dziś tradycje są różnorakie, ale zwyczaj pozostał). Od XVI wieku owdowiałe kobiety nosiły specjalny czepiec ze szpicem nad czołem na znak żałoby. Wdowa, czepek i szpic. I wszystko jasne.

Do tej pory mówiłam na taką linię włosów Myszka Miki. Spotkałam się także z określeniem ząbek. Jeszcze jakieś pomysły?

fot. Pinterest

fot. Pinterest

Fryzury dla leniwych dziewcząt

fot. Zalotka.pl

fot. Zalotka.pl

Upięcie włosów w pół minuty to mój cel na wiosnę. Znalazłam kilka instrukcji, zwanych tjutorialami, bądź inspiracjami. Kryteria doboru były dwa: prostota oraz samodzielność wykonania. Oto garść pomysłów:

Upięcie-wywinięcie

fot. Pinterest.com

fot. Pinterest.com

Moje ulubione. Łatwe, efektowne i nietrwałe, ponieważ moje włosy są jeszcze ciut za krótkie. Ale wszystko przed nami.

Warkocz za uchem

fot. Pinterest.com

fot. Pinterest.com

Wdzięczne, dziewczęce, modne. A przez niedbałość wykonania  za każdym razem inne.

Francuski twist

fot. Pinterest.com

fot. Pinterest.com

Klasyka nigdy nie zawodzi. Kluczem do sukcesu tego upięcia jest pasmo włosów pozostawione do ozdoby. Fryzura wymaga wielu spinek i sporo lakieru, ale trud jest wart tego efektu.

Zrolowane na karku

fot. Pinterest.com

fot. Pinterest.com

Nieco babcine, ale bardzo proste i trwałe. Dobrym patentem jest natapirowanie kucyka po kroku 3. Dzięki temu rolka z włosów będzie miała większą objętość.

Na supeł

fot. Pinterest.com

fot. Pinterest.com

Zabawne, ale nie tak do końca proste upięcie. Włosy chcą się rozsupłać, więc trzeba je precyzyjnie przygwoździć wsuwką. Plus tego upięcia jest taki, że nawet gdy się rozplącze, można je zreperować bez problemu w ciągu dnia.

Jak używać suchego szamponu?

fot. Zalotka.pl

fot. Zalotka.pl

Idea szamponu bez wody znana mi była z opowieści mojej rodzicielki, która w czasach swej młodości zwykła skreślać od razu i bez miłosierdzia absztyfikanta, który stosował ten produkt jako element codziennej higieny. Dziś suchy szampon powrócił w glorii. Dostępny w szerokiej ofercie zadomowił się na półkach drogeryjnych. Jest nawet w mojej łazience, choć ze wstydem wciśnięty w najdalszy kąt najgłębszej szuflady.

Zastanawiam się, czy gdybym suchy szampon znała w czasach licealnych, kiedy to zdobywanie wiedzy wiązało się z blisko półtoragodzinną podróżą komunikacją miejską, lepiej bym się wysypiała? Pokusa minutowej “pielęgnacji” włosów o poranku byłaby na pewno silniejsza niż potrzeby higieniczne. Tego na szczęśie się nie dowiem, a dziś prędzej wyjdę z domu z mokrymi niż nieumytymi włosami. Wyjątek: sobotni poranek w drodze po rogaliki z czekoladą.

Jak działa?

Suchy szampon “odświeża” włosy absorbując wytworzone przez skórę głowy sebum oraz zanieczyszczenia i resztki produktów do stylizacji włosów dzięki zawartości skrobi kukurydzianej lub ryżowej. Nie zastąpi umycia włosów, ale wchłania jak bibułka i może pomóc utrzymać porządny wygląd fryzury na kilka godzin, np. po treningu, na porannych zakupach przed prysznicem etc.

Jak stosować?

Rzadko, bardzo rzadko, a najlepiej umyć włosy :-) Jeśli już wystąpi paląca potrzeba sięgnięcia po suchy szampon między regularnymi myciami włosów, to robimy to tak:
– mocno wstrząsnąć
– z odległości ok. 15 cm spryskać skórę głowy wzdłuż przedziałka oraz pod pasmami włosów skupiając się na czubku głowy
– odczekać ok. 5 minut dając specyfikowi czas na działanie
– dokładnie wyczesać włosy, aby pozbyć się białego nalotu “siwizny”.

Jaki wybrać?

Dobre recenzje zbiera suchy szampon Klorane. Za Batiste ciągnie się określenie “nareszcie w Polsce”, co zyskuje mu wiele gnanych ciekawością konsumentek. Tanie produkty ma ofercie Rossmann pod marką Isana, a także łatwo dostępny Syoss (mój wybór padł akurat na niego). Suchy szampon produkuje Sephora i wiele, wiele innych marek. Do wyboru, do koloru, do zapachu.

Uważaj!

Suchy szampon często poleca się jako środek do stylizacji (nadaje objętość) lub antidotum na przetłuszczające się włosy. Nie zgadzam się. Uważam, że suchy szampon nie powinien być elementem codziennej pielęgnacji, a jedynie wyjściem awaryjnym, np. gdy goście stoją u drzwi, a wy wyskakujecie dopiero z łóżka, bo kto to widział, żeby porządnych ludzi nachodzić w ich własnym domu tuż po. No ;-)

Iluzja objętości

Pantene żel w spray'u zwiększający objętość, fot. Zalotka.pl

Kilka dni temu pobiegłam na sesję zdjęciową. Biegłam z duszą na ramieniu, ponieważ myśl o tym, że będę główną bohaterką tego spotkania była niewygodna. Wolę robić zdjęcia, niż na nich być. Sesja chyba się udała – na ostatnich 10 zdjęciach jest człowiek, a nie drewno. Ale ja nie o tym. Czytaj dalej

Na głowie mam orzeszki makadamia

Szampon i odżywka Organix, fot. Zalotka.pl

Dostałam serię kosmetyków nawilżających do włosów Organix: szampon i odżywkę z olejkiem z orzechów makadamia. Tyle razy ta nazwa obiła mi się o uszy, że postanowiłam sprawdzić, skąd te wspaniałe orzechy pochodzą. Otóż są z Australii. Wiedzieliście? Czytaj dalej