
źródło: showmetheanimation.com
Nigdy nie poświęciłam nocy, aby zobaczyć galę wręczenia Oscarów. Nie widziałam nawet relacji (streszczenie tegorocznych Oscarów będzie można zobaczyć we wtorek o godz. 21 na Canal+). Ale nie omijam internetowych galerii w stylu „najlepsze czerwone kreacje z paskiem oscarowego wieczoru”. To daje jasny obraz mnie, jako osoby żywo zainteresowanej branżą filmową, a przynajmniej tzw. targowiskiem próżności, jakie można zobaczyć na czerwonym dywanie.
Blichtr i splendor kreacji, przepych klejnotów lub prowizoryczna prostota długo studiowanego wizerunku prowadzą zawsze do postawienia jednego pytania: w której ja wyglądałabym zjawiskowo? Pal licho, że w długiej sukni z trenem przeciętna kobieta raczej nieczęsto ma okazję gdzieś pójść, ale pomarzyć zawsze można. Dlatego niezwykłą radość sprawia mi uważne studiowanie znalezionej w sieci – i zapewne już gdzieś przez Was zaobserwowanej – grafiki, pokazującej wszystkie suknie kobiet, które zdobyły statuetkę w kategorii najlepsza aktorka:

Oscarowe kreacje, źródło: jezebel.com
Aktualizacja:
Po obejrzeniu klipu promującego galę wręczenia Oscarów, którą poprowadzi Ellen DeGeneres, może przemyślę moje twarde stanowisko ws. oglądania transmisji. Jeśli nie zasnę.