3.08.2009

Nie jestem systematyczna w pielęgnacji mojego zalotnego ciałka. Zdarza mi się uciec spod prysznica prosto do łóżka – bez balsamu i, tak!, bez kremu ujędrniająco-wyszczuplająco-czarującego na pośladkach. Po paru takich chwilach zapomnienia przychodzi naturalnie czas zapłaty – sucha skóra. I co teraz?
Przetestowałam ostatnio dwa produkty, które są ratunkiem dla bardzo sucehj skóry. Oto recenzje:
Komentarze: 7 | Czytaj dalej »
23.02.2008

Nawilżające składniki i wysoki filtr – tyle trzeba ustom.
Izraelska marka Mineral Care, produkujaca swoje kosmetyki z dodatkiem minerałów z Morza Martwego, ma w serii spa balsam do ust.
Komentarze: 0 | Czytaj dalej »
2.11.2007
Ponoć klasę mężczyzny poznaje się po butach, kobiety – po dłoniach. O ile buty zawsze można kupić nowe, o tyle o dłonie trzeba dbać.
Satynowy krem do rąk Mineral Care bardzo dobrze nawilża i szybko się wchłania. Ma przyjemną konsystencję – ani zbyt wodnisty, ani zbyt tłusty. Idealny do codziennego stosowania. Zawiera ekstrakt z zielonej herbaty, obowiązkowe minerały z Morza Martwego i filtr SPF 15. Moim zdaniem nie sprawdza się tylko w przypadku bardzo wysuszonych dłoni.
* cena : ok 50 zł
* pojemność: 125 ml

Komentarze: 0 | Czytaj dalej »
12.10.2007
Produkt obowiązkowy na lato. Ta błotna maseczka z minerałami z Morza Martwego dogłębnie oczyszcza i ściąga pory, matowi i odświeża skórę oraz uwalnia ją od nadmiaru zrogowaciałego naskórka. Gdy zasycha na twarzy, daje uczucie przyjemnego napięcia naskórka. Zwykle stosuję ją rano przed wyjściem, bo po nieprzespanej nocy tylko ona doprowadza moją skórę do stanu używalności (mniej więcej jak kawa mój mózg). Maseczka świetnie się sprawdza jeśli mamy problem z wypryskami – zaobserwowałam efekty nie na własnej ale bardzo mi bliskiej skórze :) Bardzo ważna uwaga: z maseczką na twarzy nie podlewamy kwiatów na balkonie, nie odbieramy poleconych od listonosza i nie pokazujemy się ukochanemu.
Pojemność: 100 ml w tubie



Komentarze: 0 | Czytaj dalej »
11.10.2007

Moda na minerały z Morza Martwego sprawiła, że sklepowe półki uginają się od mniej lub bardziej zmineralizowanych produktów. Ten jednak jest wart swojej ceny i możecie być pewni, że w środku są te osławione minerały. Szampon jest droższy niż kosmetyki popularne, ale tańszy niż te w salonach fryzjerskich. Świetnie oczyszcza zarówno włosy, jak i skórę głowy z pozostałości po piankach, lakierach i zanieczyszczeniach. Co ważne dla włosów cienkich – sprawia, że włosy są puszyste, ale nie puchate i zamiast żałośnie oklapnąć, są miękkie i lekko uniesione. Przyjemny zapach owiewa nas przez cały dzień. Można go stosować codziennie.
Komentarze: 0 | Czytaj dalej »