Zdrowaś? Zdrowam!

Po kuracji dla wzroku, nadrobieniu zaległości w pracy, walce z serwerem i innymi przeciwnościami losu, które wieją biednej Zalotce piachem w oczy, wracam! Nie leniuchowałam! Jak obiecałam testowałam półtłusty krem zamiast nawilżającego, znalazłam kilka nowych zapachów i mam parę fajnych rad. Zaraz o wszystkim przeczytacie. Dziękuję za cierpliwość – zostanie nagrodzona :-) Czytaj dalej

Oczko wypadło temu misiu…

Moja kilkudniowa absencja spowodowana jest kłopotami ze wzrokiem. Te z kolei powoduje stres i przepracowanie. Podjęte działania zapobiegawcze – dobre jedzonko i dużo spanka – już dają efekty. Wkrótce wracam z nowymi ciekawymi wpisami! Czytaj dalej

Kto uczył cię jak się malować?

Moim pierwszym kosmetykiem był tusz do rzęs. Dostałam go od mamy wraz z dokładną instrukcją, jak używać tego cuda i jak nie wsadzić go sobie w oko. Potem były kolejne kosmetyczne skarby oraz spektakularne wpadki z czarnymi cieniami do powiek, imprezy przestane w kolejce do toalety, żeby sprawdzić czy nic się nie rozmazało… Przez makijażowe meandry bez większych problemów przeprowadziła mnie mama. A Was kto… Czytaj dalej

Jesienne wpisy

O jesiennych trendach w makijażu pisałam jakiś czas temu. Gdyby Wam umknęło, tutaj jest link. Zabrałam się również za przegląd jesienncyh propozycji makijażowych: Złota jesień Chanel Klejnoty księżnej Lancome Wężowa skórka Giorgio Armani Mniej znaczy więcej IsaDora Ujarzmiona ekstrawagancja ArtDeco Dandys Givenchy A to jeszcze nie koniec! Czytaj dalej

Francuski Czerwony Pocałunek w Polsce

Zalotkę zaszczyt w d… kopnął, że hoho :-) Byłam na prezentacji marki, która wchodzi do Polski. Już Wam wszystko opowiadam! Marka nazywa się Rouge Baiser, co oznacza po polsku czerwony pocałunek, jest francuską firmą i wcale nie jest nowa, bo początki jej historii sięgają 1927 roku. Rouge Baiser zasłynęła pomadką o przedłużonej trwałości. Do dziś zresztą firma szczyci się tym wynalazkiem, a matowa czerwona szminka… Czytaj dalej