Fast fashion wkurza mnie na wielu poziomach. Przede wszystkim etycznym w ujęciu globalnym (wyzysk ludzi, przyczynianie się do wzrostu zanieczyszczenia, produkowanie ubrań słabej jakości, których nie da się ponownie wykorzystać), ale także zupełnie osobistym. Irytuje mnie koszt, jaki dla mnie generuje szybka moda. I nie mówię o pieniądzach, ale o czasie i wysiłku, jaki wkładam w znalezienie czegoś do ubrania. Pójście do sklepu, przymiarki, nawet…

Czytaj dalej

W ofercie Sephory znajduje się nawet 17 tys. produktów. Polski sklep online ma ich 5 525*. Polski Douglas ma 7 079 produktów online**. Do tego dochodzą oferty drogerii sieciowych, internetowych, firmy niszowe oraz te wszystkie modne musisztomiecie, których jeszcze nie ma w Polsce. Zakup nowego kosmetyku sprawia radość, ale w tej powodzi nowości można poczuć się zagubionym. I ja się właśnie tak poczułam – zniechęcona. Postanowiłam…

Czytaj dalej

Balsam do ciała – wciąż nie znalazłam mojego ulubieńca. Właściwie nie dziwię się, skoro oba balsamy, którym poświęcam dzisiejszy wpis, kupiłam impulsywnie. Jeden, bo chciałam coś wygodnego do stosowania w pośpiechu; drugi, bo chciałam coś bliżej natury, tak modnej obecnie w kosmetycznym światku. Łączy je to, że oba mają w składzie masło kakaowe.

Czytaj dalej