Mięta kontra błoto
15.08.2010
Czerwień czy frencz są już passe. Teraz najmodniejsze są paznokcie w kolorze jadeitu i mięty. Jeśli planujesz zakup lakieru do paznokci w tym kolorze, spiesz się – nadchodzi nowy trend! Modna będzie szarość!

Czerwień czy frencz są już passe. Teraz najmodniejsze są paznokcie w kolorze jadeitu i mięty. Jeśli planujesz zakup lakieru do paznokci w tym kolorze, spiesz się – nadchodzi nowy trend! Modna będzie szarość!

Maskary z wibrującą szczoteczką oferują już od jakiegoś czasu światowe marki z wyższej półki: Estee Lauder (Turbo Lash) czy Lancome (Oscillation Power Mascara). Dołącza do nich właśnie szwedzka IsaDora.

Nawilżenie skóry jest ważne cały rok, ale zimą szczególnie odczuwamy wysuszające działanie środwiska. Przejście z mroźnego powietrza do suchego, ciepłego pomieszczenia czy codzienne zmagania z wiatrem na przystanku nie służą skórze twarzy. Poza dobrym kremem trzeba zaopatrzyć się w dobry podkład.
Testuję najnowszy podkład IsaDory. Lubię tę markę za bezzapachowe kosmetyki, choć niestety zdarzają im się bardzo slabe produkty (np. osypujące się cienie do powiek). Podkład 16Hrs Active Moist Make-up SPF 30 jest lekki i szybko się wchłania. Delikatnie rozświetla cerę i ładnie się stapia ze skórą. Jest niewidoczny, a jego możliwości kryjące określiłabym jako średnie.

Dazzling Diamonds to nowa limitowana kolekcja kosmetyków do makijażu od IsaDory na zimę i Sylwestra 2008. Całość lśni, jak nie przymierzając diamenty i otoczone jest różowiutką aurą dodatków. Kosmetyki przypadły mi do gustu – dają ładny efekt, choć nie zdecyduję się na opakowanie w te diamentowe drobinki całej siebie od stóp do głów. Makijaż promujący kolekcję jest ładny i naturalny – niech Was nie zwiedzie zdjęcie po lewej, na którym wyżył się jakiś grafik.
Cała kolekcja prezentuje się tak:

Makijaż, którego wcale nie widać to ulubiony makijaż Zalotki. Z wielką radością donoszę zatem o najnowszej jesiennej kolekcji IsaDory.
Bare Beauty to kolekcja ciepłych, kobiecych i naturalnych kolorów. Oczy pomalowane są na czekoladowo albo zupełnie cielistym cieniem. Usta delikatnie lśnią, policzki zaledwie muśnięte, a cera promienieje świeżością. Bardzo lekka propozycja na jesień, podczas gdy zwykle królują burgundy, fiolety i granaty.
Makijaż promujący kolekcję to nic innego jak smoky eye w brązach. Podkreślone oczy wymagają neutralnego tła – usta, policzki są więc pomalowane cielistymi kolorami.

Dbanie o czystość pędzli, którymi nakłada się kosmetyki na twarz, to nie fanaberia alergiczek. Pędzle najczęściej są przechowywane w łazience w ozdobnych kubeczkach. Nie trzeba dodawać, że na pędzlu postawionym włosiem do góry kurz nawet nie musi się starać wylądować. Potem taki pędzel umoczony w pudrze z pewnością zatka wszystkie pory skóry.
Pędzle do pudru czy różu, pacynki do cieni do powiek – wszystkie akcesoria wymagają starannego czyszczenia.

Intensywna zieleń, lagunowy błękit i słoneczna żółć – to kolory najnowszego letniego makijażu IsaDory. Nic odkrywczego, ale ładne, orzeźwiające i tryska energią.
Gwiazdą kolekcji są bez wątpienia cienie Creative Shades w kolorze Tropical Paradise.
Zimą bądź delikatna i piękna jak… płatki śniegu oczywiście.
Słowo wstępne: różowy to nie jest kolor małych dziewczynek i osiedlowych lolitek. Jasny odcień tego koloru dodaje blasku, ożywia i sprawia, że skóra wygląda na wypoczętą, świeżą i zdrową. Powtórzę. Jasny, pudrowy, niemal niewidoczny róż. Nie neonowy.
Bogaci w tę wiedzę, przejdźmy do rzeczy. Nowy makijaż Snow Belle firmy IsaDora to właśnie łagodne odcienie różu. Moim zdaniem najlepszą propozycją jest transparentny puder rozświetlający. Kosmetyk wygląda jak niedokładnie pomieszany – ma różnokolorowe drobinki. To właśnie dzięki tej nierównomierności kolorystycznej puder odbija światło. Nadaje się zarówno do makijażu twarzy, jak i ciała. Drugi rozświetlacz w tej kolekcji to kremowa emulsja, którą można łączyć z podkładem lub stosować bezpośrednio na skórę. Warto mieć na podorędziu taki rozświetlacz, zwłaszcza, że w tym sezonie makijaż ma mieć odrobinę blasku.
IsaDora przygotowała także trzy palety cieni. Poza złotymi Golden Myrtle i Goldfields dostępne są Purple Pearls. W zestawie znajdują się trzy odcienie. Łatwo więc wykonać makijaż smokey eye – średni kolor na całą powiekę, najjaśniejszy pod łuk brwiowy, ciemny odcień nad linię rzęs i w kącikach.
Makijażowego dzieła dopełnia perłowy eyeliner z pędzelkiem. Można go stosować solo lub na zwykłą kredkę do oczu.
Pogrubia, wydłuża, podkręca, rozdziela. A także: tańczy, śpiewa, recytuje, pierze, ścieli, wałkuje :)
IsaDora proponuje nowy tusz do rzęs Boost Up Mascara. Warto przyjrzeć się szczoteczce – ma ona rzędy krótkich i długich wypustek (to nie są tradycyjne włoski, ale nie jest to także grzebyk), jest bardzo elastyczna – mocno wygina sie cała główka. Dobrze rozczesuje rzęsy i równomiernie je maluje.
Tusz ma kremową konsystencję, więc trzeba wprawnej ręki przy nakładaniu (o trikach przy nakładaniu maskary pisaliśmy tutaj).
Jest jak szpieg z Krainy Deszczowców – idealnie stapia się z otoczeniem.
Na pierwszy rzut oka wygląda zupełnie jak sypki puder. To jednak podkład. Swoją nietypową konsystencję zawdzięcza składnikom – według producenta to w 100% minerały, m.in ametyst, cytryn i akwamaryn.
Podkład mineralny IsaDora ma słabe właściwości kryjące, za to przepięknie stapia się ze skórą, nadając jej jednolity kolor. Nie uwydatnia linii ani zmarszczek. Drobne pigmenty odbijają światło. Podkład jest niezwykle lekki i nie zatyka porów, gdyż nie zawiera żadnych olejków, wosków czy talku.
Do aplikacji podkładu IsaDora proponuje specjalny pędzel Kabuki. W mineralnej serii IsaDory znajdują się ponadto: puder prasowany, róż do policzków oraz sypkie cienie do powiek, a także pędzle do różu i cieni.