Lisa Eldrige, fot. YouTube

W zeszłym roku napisałam krótki poradnik o tym, jak powinna wyglądać fryzura komunijna oraz makijaż dziecka (sprawdź, co napisałam, zanim skomentujesz). W tym roku biorę na tapet dorosłych – mamy, chrzestne i gości płci żeńskiej, zaproszonych na tę wielką uroczystość.

Poruszając temat Komunii św. pozostanę przy powierzchownych aspektach tego wydarzenia – stroju, makijażu, wyglądzie oraz formalnym charakterze rodzinnego spotkania. Czytaj dalej

źródło: carolinaherrera.com/goodgirlchny

źródło: carolinaherrera.com/goodgirlchny

Perfumy Caroliny Herrery należą do jednych z moich ulubionych kompozycji. Niemal cała seria 212, Chic, CH Woman – właściwie każdy od razu przypadł mi do gustu. Najnowszy zapach Good Girl przetestowałam z małej perfumetki. Spodobało mi się otwarcie – intensywne i ostre, potem zapach zagęściły kwiaty, a gdy się już ustatkował, wyczuć można kakao. I wtedy zobaczyłam butelkę.

Flakon

Oniemiałam. Co?! Carolina Herrera opakowała swoje perfumy we flakon w kształcie buta?! Nie, niemożliwe. To pewnie nowy zapach Lady Gagi albo Beyonce. Niestety, nie. Moje guru elegancji i minimalizmu, Carolina Herrera, która nosi białą bluzkę i rozkloszowaną spódnicę, chce mi wcisnąć tandetny design. No, może niedokładnie ona, a jej córka Carolina Herrera Baez, która od 1996 roku trzyma pieczę nad perfumami marki.

źródło: carolinaherrera.com/goodgirlchny

źródło: carolinaherrera.com/goodgirlchny

Wiem, że prawdopodobnie jestem w mniejszości (przed świętami ta butelka zapewni wysoką sprzedaż) oraz że targetem dla produktu jest młodsza klientela, jednak pewne granice zostały przekroczone i muszę to przetrawić.

Zapach

Wrócę do samego zapachu. W nutach głowy znajdują się między innymi migdały oraz kawa. Szczerze – nie czuję, ale otwarcie jest mocne, intensywne, ostre. Poczułam się, jakby mnie coś nagle otrzeźwiło. Coś jak pobudzający wpływ espresso na ciało. W nutach serca są białe kwiaty. Mocno wyczuwalny jaśmin i tuberoza nadają całej kompozycji ciepły, seksowny i kobiecy ton oraz silnie nawiązują do klasycznego, pierwszego zapachu Herrery sprzed bodajże 30 lat. W nucie bazowej jest kakao oraz fasola tonka – oba składniki mocno na pierwszym planie po utrwaleniu się zapachu na skórze. Good girl to zapach kwiatowy, nieco orzechowo-korzenny i ciepły.

Kompozycja jest zbalansowana i rozwija się harmonijnie, więc po godzinie zapach nie zaskoczy dziwaczną metamorfozą. Perfumy są treściwe, trwałe. Tworzą tę ciepłą otulającą i upajającą aurę. Nieco nostalgiczne w charakterze, ale zdecydowanie modne i współczesne, dzięki kwiatowo-owocowym akordom.

Koncepcja

Twarzą zapachu Good Girl jest Karlie Kloss, którą cenię za jej inicjatywę Kode with Klossy (dziewczyny w wieku 13-18 lat biorą udział w darmowych szkoleniach z kodowania i tworzenia aplikacji). Reklama stworzona przez Mario Testino, w której występuje Karlie ma pokazać dwoistość kobiecej natury – czasem jest dobrą dziewczynką, czasem nie. Ok, łapię. W perfumach można wyczuć pewne nieoczywiste otwarcie w formie ostrej i intensywnej pierwszej nuty, która z czasem łagodzi swoją kanciastość i przeistacza się w taki zapach tuż przy skórze.

Dla mnie jednak przede wszystkim nieoczekiwanym połączeniem jest Herrera i ten obrzydliwy flakon.

Good girl jest największą od 14 lat promocją zapachu dla Caroliny Herrery. W promocję perfum włożono największe w historii marki pieniądze.

źródło: carolinaherrera.com/goodgirlchny

źródło: carolinaherrera.com/goodgirlchny

źródło: mtv.com

źródło: mtv.com

W wakacje zawsze robiłam sobie tatuaż z henny – taka dziecinna tradycja. Kilka miesięcy temu zobaczyłam jednak, że boskie ciało Beyonce ozdabiają połyskliwe wzorki. Od razu zapragnęłam mieć takie same. Jak każda wykreowana w internetach moda, także i ta dotarła już nad Wisłę. Jeszcze dwa miesiące temu na allegro można było znaleźć jedynie dwie aukcje z bardzo wygórowaną ceną. Teraz, gdy lato jest tuż tuż, metaliczne tatuaże są dostępne za śmieszne pieniądze. A więc do naklejania, bo za rok wymyślą coś innego :-)

fot. zalotka.pl

fot. zalotka.pl

Givenchy, makijaż na jesień 2013

Kalendarzowa zmiana pór roku miała miejsce miesiąc temu, ale pogoda rozpieszczała słońcem i brakiem opadów bardzo długo. Chyba z tego powodu zapomniałam o jesieni. A przecież wraz z jesienią nadchodzą nowe „masthewy”, czyli w sklepach królują jesienne kolekcje makijażu. Konia z rzędem tej, która potrafi ominąć te kosmetyczne cudeńka szerokim łukiem.  Czytaj dalej

Niebieskie cienie do powiek

Odpowiedź jest prosta i zawsze taka sama: nikomu. Niebieskie cienie dobrze wyglądają jedynie na modelkach z mocno retuszowanych zdjęć w magazynach o modzie. A niestety w tym roku, jak feniks z popiołów, pojawiły się nagle błękity, lazury i turkusy.

Niebieski cień do powiek jednoznacznie kojarzy mi się z panią z warzywniaka oraz turystkami zza wschodniej granicy. Jakoś tak wyszło, że Rosjanki upodobały sobie te lazurowe cienie i nawet młode pokolenie nie może się bez nich obyć.

Na nic zdadzą się próby odczarowania błękitów na powiekach. Uważam, że większość kobiet wygląda w nich kiczowato, jak z wesela z początku lat 90.

W niebieskich cieniach do powiek piękne jest tylko jedno: nazwa. Akwamaryna, turkus, lapis lazuli, błękit, lazur. I granat. No, ale granatowy to prawie czarny i zdecydowanie nie podpada pod kategorię niebieskości. W granacie kobietom do twarzy. Mi jest do twarzy z granatowym eyelinerem.