Posty oznaczone tagiem: zapach

Zobacz wszystkie tagi

Ten perfum, ta perfuma i tych perfumów

24.01.2011

„Jaką piękną perfumę kupiłam!” Zgrzytam zębami i chowam się w ramionach, gdy słyszę lub czytam o „perfumie”. Język polski, choć trudny, rządzi się jasnymi prawami i łatwo można odróżnić formę prawidłową od błędnej. W walce o prawidłową odmianę słowa „perfumy„, wystepującego dziś li tylko w prawidlowej formie liczby mnogiej, mogę wyjść nawet na sztywną zołzę, byle tylko dopiąć swego i o żadnym „perfumie” nie słyszeć!

Być może… Paryż, Być może… Rzym

23.01.2011

Dawno, dawno temu, w siermiężnych czasach ciągłego braku i uniformizacji, gdy nasze mamy i babcie marzyły o prawdziwej modzie, może nie prosto z europejskich stolic, ale chociaż z Peweksu, państwowe zakłady Pollena-Uroda dały Polkom namiastkę luksusu – perfumy Być może…

Historia perfumiarstwa

17.12.2010

Zimowy mroźny wieczór proponuję spędzić z mini serialem o perfumach. Koniecznie z kubkiem gorącej czekolady lub herbaty w ręku.

„Świat perfum” – kliknij, aby zobaczyć.

PS: Ciekawe, jak wiele zapachów z czołówki rozpoznałyście :-)

Woda radości

16.12.2010

Giorgio Armani nie należy do moich ulubionych kreatorów perfum. Nie zachwycam się także jego projektami z wybiegu. Od dawna omijałam nowinki w jego imperium kosmetycznym ale Acqua di Gioia ociepliła nieco nasze chłodne relacje. Już przy pierwszym, jedynie wizualnym, spotkaniu zaciekawiła mnie butelka najnowszego perfumiarskiego dzieła tego kreatora. Prosta, czysta, szczupła. Przypomina wyłowiony z górskiego potoku otoczak. Co jest w środku?

Perfumy Anny

28.11.2010

Szefowa japońskiej edycji Vogue’a, jedna z najbardziej rozpoznawalnych fashionistek na świecie, stała „bywalczyni” na blogach fotografow mody: Sartorialist, Garance Dore, Jak&Jil etc. – Anna Dello Russo jest gotowa przedstawić światu swoj perfumiarski debiut. Właśnie opublikowano spot reklamowy:

Winna. Niewinna

29.09.2010

Czego spodziewałybyście się po zapachu o nazwie Guilty? Ja oczekiwałam czegoś dużego, jakiejś rebelii dokonanej przez odważną kobietę, która nie bała się publicznego zgorszenia, jakie wywoła. Tymczasem perfumy Gucci Guilty są delikatne, kobiece, seksowne. Jedyne poruszenie może wywołać (była?) dziewczyna Marilyna Mansona, która została seksowną twarzą i ciałem perfum.

Królestwo Alexandra McQueena

14.02.2010



Byłam pewna, że na recenzję debiutu perfumeryjnego Alexandra McQueena mam jeszcze czas. Chciałam się oswoić z Kingdom, dać sobie czas na kilka rozrzuconych w czasie spotkań z tym zapachem, poznać następców, narysować w głowie obraz projektanta poprzez jego dzieła. I oto koniec. Całość. Dwa królestwa (Kingdom i Kingdom Limited Edition), dwie królowe (My Queen i My Queen Light Mist) – oto cały dorobek perfumeryjny Lee McQueena. Po jego śmierci nic się już tutaj nie wydarzy. To nie YSL czy Dior, aby móc powiedzieć: „umarł król, niech żyje król”. Marka Alexander McQueen bez Lee McQueena nie istnieje.

Anyżowy lazur

5.02.2010

Anyżowe cukierki są moim traumatycznym wspomnieniem z dzieciństwa, kiedy z łapczywością rzucasz się na słodycze, które zawsze ci smakowały i nagle odkrywasz ten okropny smak, który wypełnia ci usta – lepka, ohydna maź, w którą zamienił się podarowany ci anyżowy cukierek. Nie znoszę anyżowych cukierków, ich smaku, wyglądu, nawet ich zapachu. Dlaczego lubię anyżowe perfumy? Pewnie dlatego, że tak jak współistnieją niejadalny dżem truskawkowy ze sklepu i przepyszny dżem z truskawek z ogródka w pewnym miejscu niedaleko Cieszyna, tak jest zapach anyżowych cukierków i Bulgari Blu II.

Moje perfumy cd.

18.11.2009

Moje perfumy cd.

Em poprosiła w komentarzu, abym napisała coś więcej o swojej kolekcji perfum. We wpisie Moje perfumy chciałam pokazać, że dla mnie zapachy mają charakter, który pasuje lub nie na daną okazję. Chciałam uniknąć snobizmu i rzucania nazwami, ale doszłam do wniosku, że konkret nadaje kształt.

Moje perfumy

30.10.2009

Moje perfumy

Moje perfumy przechowuję na komodzie. Zajmują cały blat. Każdego dnia, a nawet kilka razy dziennie, podchodzę do tego niezamkniętego sezamu i wybieram tylko jeden flakon. Uwielbiam ten moment.