Archiwum miesiąca: Marzec, 2009

Gdzie jest Zalotka? Aktualizacja

27.03.2009

Zalotka zniknęła. Od dawna nie pisze. Co się z nią dzieje?

Zalotka nie pisze, bo:

  • pojechała na grzyby (10%, 30 głosów)
  • szuka męża (21%, 67 głosów)
  • miała operację plastyczną (9%, 28 głosów)
  • pracuje (5%, 16 głosów)
  • imprezuje (8%, 25 głosów)
  • zapomniała (8%, 25 głosów)
  • opiekuje się ślepym kotem (13%, 42 głosów)
  • odcięli jej dostęp do internetu (9%, 27 głosów)
  • ukradli jej laptopa (7%, 22 głosów)
  • przygotowuje występ przed koncertem Madonny (5%, 16 głosów)
  • nic z tych rzeczy! Wiem, co się stało i napiszę w komentarzu (5%, 14 głosów)

Głosujących: 312

Aktualizacja: Wracam. Mam nadzieję. Dokładnie od początku roku pracuję na dwóch etatach. Nie z wyboru, a z powodu restrukturyzacji, kryzysu, “pomoru” pracowników i innych klęsk. Już trzykrotnie umierała moja nadzieja na powrót do pracy nie ponad siły. Niestety nadal mój dzień będzie się składał głównie z tych dwóch etatów, ale postanowiłam się poprawić i aktualizować stronę częściej. Szczególnie, że mam mnóstwo pomysłów.

I ślepym kotem też się opiekowałam. Bingo! ;-)

Butelka wieńczy dzieło

18.03.2009

Perfumy to nie tylko zapach. To jakieś marzenie, które kupujemy razem z opakowaniem, buteleczką, nazwą. To, co na zewnątrz ma współgrać z tym, co wewnątrz, ale każde z osobna potrafi stworzyć samoistną i pełną treść- perfumy na ciele a butelka na półce, gdzie cieszy oczy.

Mam dziś dla Was ucztę dla oka. Flakoniki i buteleczki perfum. Kubek z kawą w dłoń i klikajcie. Tutaj.

Męska Kylie Minogue

17.03.2009

Piosenkarka z Australii ma perfumiarską propozycję dla panów. Zapach Inverse od Kylie Minogue pojawi się dopiero w maju, ale już można zobaczyć reklamę, w której poza piosenkarką wystepuje jej chłopak, Andres Velencoso.

Miłego patrzenia:

Dlaczego zakupy w Internecie mnie wkurzają

8.03.2009

Nie potrafię się przekonać do kupowania przez Internet. Zamówienie aparatu fotograficznego czy okapu nad kuchenkę jeszcze przełknę, ale jeśli kupuję kosmetyki, to najpierw muszę obejrzeć, zachwycić się, pomacać i triumfalnie przynieść zdobycz do domu.

Obserwuję swoje znajome, jak kupują biustonosze przez Internet i mówią, że miseczki świetnie leżą. Widzę, jak klikają w poszukiwaniu cieni do powiek “w kolorze kości słoniowej z perłową poświatą”, a za kilka dni mają nowy udany makijaż. Mój mężczyzna jest gotów kupować niemalże bułki na śniadanie przez Internet. No więc czemu mnie e-zakupy wkurzają? Bo ja nie mam szczęścia, ot co. Nie bez winy są też sami sprzedający. Bilans ostatnich zakupów w sieci: pokrowiec na telefon – nie w tym kolorze, bluzka – wysłali mi nie tą, którą kupiłam, ozdoby do domu – nie było tyle, ile zamówiłam. Jak pech, to pech. Oto moja subiektywna lista e-grzechów, przez które zakupy w sieci stają się drogie i czasochłonne:

Mitomanki

7.03.2009

Celebrytki tworzą zapach dla Ciebie, abyś choć w ten sposób mogła “poczuć” sławę? Nie wierz w to! Wielki perfumiarz Christophe Laudamiel, twórca m.in. perfum Humięcki & Graef czy Le Parfum od Thierry’ego Mugglera, obala mity.

Ich werdykt, moja sonda

7.03.2009

Magazyn Teen Vogue, miesięcznik, który amerykańskie nastolatki mają na podorędziu – podczas gdy polskie podlotki z modowymi ambicjami muszą podkradać mamom magazyny z wyższej półki – przyznał coroczne wyróżnienia dla kosmetyków.

Chciwość

5.03.2009

Czy istnieją rzeczy, których pragniecie ponad wszelką miarę? Czy każdą wolną chwilę spędzacie na polowaniu w sklepie? Czy z wydartymi z gazet stronami biegniecie do drogerii i pytacie, czy te nowości są już w sprzedaży? Ja nie. Po prostu lubię kosmetyki. W taki normalny sposób, jak lubi się znaczki, monety czy modele samolotów.