Noworoczne postanowienie
tagi: nie na temat, sonda, Sylwester

Kupię sobie dużo butów! Mnóstwo butów! Kolorowych! Szpilek! I balerinek też!
Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego Roku!
W nowym roku (możesz zaznaczyć do trzech odpowiedzi):
- schudnę (65%, 747 głosów)
- przytyję (5%, 58 głosów)
- rzucę palenie (8%, 96 głosów)
- rzucę chłopaka (2%, 25 głosów)
- znajdę chłopaka/męża/miłość (40%, 462 głosów)
- nauczę się języka obcego (23%, 261 głosów)
- zrobię sobie przyjemność (27%, 309 głosów)
- kupię dużo butów (17%, 198 głosów)
- będę kontrolować nerwy (32%, 367 głosów)
- ucieknę na bezludną wyspę (4%, 42 głosów)
- zbiję fortunę (12%, 140 głosów)
- stanę się sławna (7%, 84 głosów)
- nic nie zmienię (3%, 35 głosów)
- zmienię coś innego - napiszę w komentarzu (4%, 44 głosów)
Głosujących: 1 143
Autor: Faflonietta, data publikacji: 31.12.2008
2 stycznia 2009 12:50
Nie zauważyłam, że na zdjęciu są buty Jimmiego Choo! To jest moje marzenie! Obok Christiana Louboutina ;)
2 stycznia 2009 15:21
Hah, jako jedna z niewielu chyba nie zaznaczyłam niczego odnośnie zmiany wagi ciała, tak mi się wydaje ;)
Ja mam kilka celów na ten rok, bardzo ważnych – praca, studia ;) Język obcy też by sie przydał… Poduczyć się angielskiego albo niemieckiego od podstaw… Albo najlepiej i to i to. I może jeszcze napisanie książki byłoby miłe, bo pomysłów mam pełno, ale ochoty na pisanie już mniej… ;)
2 stycznia 2009 16:02
I będę w tych moich butach chodzić po bezludnej wyspie i chwalić się wszystkim syrenom! A co! Niech je zazdrość zżera!
2 stycznia 2009 18:33
Prócz wspomnianych wyżej rzeczy ZNAJDĘ CZAS na wymarzony kurs tańca i będę częściej robić mądre zakupy w dobrych ku temu miejscach (typu eBay) w związku z czym przestanę „przypadkiem zaglądać do galerii” i wydawać pochopnie pieniędzy na ciuchy i kosmetyki, które z zagranicy można mieć spoooro taniej.
Reszta zmian to na razie niewiadoma.
3 stycznia 2009 04:25
ja oprocz wyzej wymienionych zamierzam klasc sie wczesniej spac ;)
3 stycznia 2009 12:12
ehh.. wezmę się porządnie do nauki, chociaż jak tylko sobie o tym pomyśle to już mi się nie chce ;)
4 stycznia 2009 21:13
Hmm. Zainwestować w siebie, bo trzydziestka zobowiązuje. I napisać w końcu cholerną pracę na „D”, żeby w życiu było miejsce na dużo więcej niż wyrzuty sumienia z powodu wiecznych zaległości:)
6 stycznia 2009 21:46
hmmmm napisalam liste postanowien noworocznych ale zawalilam;/
moze w 2010 bedzie lepiej ;p
7 stycznia 2009 10:49
Pójdę na studia, o których myślałam od dzieciństwa, a które ostatecznie wszyscy mi odradzili. Ale co tam! To moje życie i moje marzenia!:)
12 lutego 2009 22:22
Widzę, że jestem na czasie, właśnie przytaszczyłam nową parę z pozimowej wyprzedaży. Buty, buty, buty. Jak ja uwielbiam kupować buty…