Bullet journal dla minimalistek/ów

Bullet journal to system prowadzenia notatek osobistych i zawodowych, który łączy w sobie kalendarz, listę zadań do zrobienia i miejsce, gdzie można zapisać wszystko, co nam chodzi po głowie. Wielką zaletą tego systemu jest możliwość jego personalizacji. Jeśli jesteś osobą, która zapisuje wszystko w 15 miejsach, ten system może Cię uratować.

Czytaj dalej

Dlaczego odpuszczam zakupy w Black Friday

Za kilka dni Black Friday. Nie zamierzam nikogo zniechęcać do zakupów. Chcę tylko postawić kilka pytań.  Czytaj dalej

Od konsumpcjonizmu i zakupoholizmu do minimalizmu

Wyobraźmy sobie taki obrazek: duża zamknięta szafa, z której dobiegają radosne dziecięce piski. Dzieci są przekonane, że znajdują się na misji eksploracyjnej w kapsule gdzieś na dnie oceanu lub w kosmosie. Rodzice pewnie pomyślą, że pociechy dobrze się bawią bez ich asysty. Z punktu widzenia gospodyni domowej, dzieci w szafie rozrzucają i gniotą wyprasowane ubrania. Pracownik opieki społecznej może być zdania, że to niedopatrzenie rodzicielskie. Natomiast gdy babcia dowie się, że dzieci są w szafie, to będzie chciała dołączyć do zabawy.

Jak widać, stare porzekadło, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ma tu zastosowanie. Można podjąć wysiłek i spróbować się przesiąść, dzięki czemu spojrzymy na sytuację z nowej perspektywy i zyskamy zupełnie nowy ogląd na sprawę. I tym właśnie jest przejście na minimalizm. Próbą odrzucenia obsesji naszej kultury: szybciej, więcej, lepiej. Czytaj dalej

Jak zostać minimalistą? Rady dla początkujących

Jeżeli dochodzisz do wniosku, że nadmiar rzeczy powoduje u Ciebie niepokój lub gniew i sądzisz, że posiadanie mniejszej ilości przedmiotów, może wnieść spokój w Twoje życie, jesteś być może na najlepszej drodze do zostania minimalistą. Mam kilka porad dla początkujących, bo jak wiadomo od entuzjazmu neofitów tylko krok do nadgorliwości.  Czytaj dalej

Minimalizm a nadmiar zabawek

Dzieci żyją w erze dobrobytu. Mają mnóstwo zabawek. Nie można im tego zabronić. Moja podstawowa zasada minimalistki brzmi: minimalizm obowiązuje tylko mnie. Nie mogę nikomu innemu narzucać moich zasad. Jasne, że uważam, że można mieć jeden pojazd straży pożarnej. Mój syn ma ich 8 lub 9 – to jego skarby. Na razie bardzo je ceni. Przyjdzie być może czas, gdy się z nimi rozstanie. Tymczasem jego skarby muszą koegzystować z moim minimalistycznym nastawieniem do życia, które przejawia się w przypadku zabawek pragnieniem porządku. Jak to zrobić? Jak sprawić, by dom nie zniknął pod stosem pluszaków? Jak przerwać zamknięty krąg awantur o sprzątanie pokoju dziecięcego? Czytaj dalej