Największe katastrofy

tagi: , , ,

Mylić może się każdy, ważne by mieć tego świadomośc i dążyć do perfekcji. Gorzej jeśli tkwimy w błędzie, a nikt z „życzliwych” nie pospieszy nam z pomocą – wtedy łatwo uznać dramatyczna pomyłkę za szczyt smaku i elegancji. Cóż, wtedy nawet Pierwsza Dama i jej instrukcja jedzenia bezy nie pomogą…. :-)

Poniżej luźna lista osobista największych katastrof, jakie kobieta może sobie zafundować, będąc jednocześnie przekonaną, że o siebie dba:

1. Wyskubane brwi

Cienka kreska w miejscu brwi, gdzie teraz rosną pojedyncze włoski… Brr… Nikomu w tym nie jest ładnie. Badania terenowe jasno pokazują, że zatrzęsienie „wydepilowanych” panien, to już epidemia. Może jakieś pogadanki na lekcjach trzeba urządzić?

Najgorsze, że zapuszczenie brwi wymaga czasu i samozaparcia, by nie chwycić pęsety. Makijażyści radzą, by hodowane włoski przykrywać warstwą korektora, dopóki nie osiągną odpowiedniej długości.

O brwiach idealnych Zalotka pisała tutaj.

2. Czarne usta

Ciemnobrązowe, fioletowe, purpurowe czy czarne szminki dodają lat. A ciemna konturówka wokół jasnego błyszczyka… Aaaa!

Jeśli już musisz użyć ciemnej pomadki, staraj się wybrać błyszczącą – będzie równie ciemna, ale nie nada twarzy upiornego wyrazu.

3. Sztywne granice

Nieroztarte smugi podkładu mogą się zdarzyć każdemu – po dobiegnięciu do przystanku, już w autobusie wystarczy dyskretne spojrzenie w lusterko i wiemy, gdzie poprawić. Gorzej, jeśli efekt jest zamierzony – cała twarz szczelnie pokryta podkładem, a pod brodą widać wyraźną granicę między tym, co naturalne, a tym, co sztuczne. Podkład należy rozetrzeć aż na szyję, a nawet dalej za dekolt. Najlepiej po nałożeniu podkładu rozetrzeć granice lateksową gąbeczką.

4. Doklejona twarz

Kolor twarzy znacząco różni się od koloru skóry dekoltu, dłoni czy nóg – to się zdarza każdemu. Warto mieć szczerą przyjaciółkę albo zorientowanego w tych sparwach chłopaka – tylko oni powiedzą: „tak, wyglądasz, jakbyś miała obcą, doklejoną twarz”.

Dlaczego tak się dzieje? Każdy podkład utlenia się w ciągu dnia, z powodu potu, jaki skóra wytwarzać musi. Aby temu zaradzić, najlepiej w ciągu dnia nałożyć na twarz puder transparentny albo wybierać jaśniejszy podkład.

Drugi powód może być taki, że podkład kupiony zimą nie pasuje do opalonej w wakacje skóry. Rozwiązanie: trzeba mieć przynajmniej dwa podkłady.

O dobieraniu podkładu Zalotka pisała tutaj.

5. Co za dużo, to niezdrowo

Paleta cieni do powiek, eyeliner, konturówka do ust, pomadka, błyszczyk, podkład, korektor, puder, bronzer, shimmer, róż – te wszystkie kosmetyki można mieć, ale nie można ich używać naraz. Nigdy!

Nie ma potrzeby skupiania takiej samej uwagi jednocześnie i na ustach, i na oczach, i na policzkach. Wybierz: malujesz smoky eye, to usta pociągnij cielistym błyszczykiem, stawiasz na krwistą czerwień na ustach, zostaw świeżą twarz (minimalna ilość podkładu, dwa razy się zastanów nad bronzerem, ledwie widoczne muśnięcie różem) a oczy wymaluj jedynie maskarą.

6. Oczy pandy

Tusz do rzęs odbity na dolnej powiece, grudki na rzęsach – to dowód na to, że albo mamy tendencję do przywiązywania się do kosmetyków dłużej niż potrzeba, albo trzeba zmienić tusz na ten z lepszymi składnikami.

Jeśli w ciągu dnia makijaż przekształca się w oko pandy, wówczas najlepiej wymienić maskarę wodooprną (water resistance) albo wodoodporną (waterproof).

Czytaj wpisy: Sztuczki z maskarą oraz Reanimacja maskary?!

7. Choinka

Cień z brokatem, puder z brokatem, błyszczyk z brokatem – to elementy makijażu małych dziewczynek, choć małe dziewczynki nie powinny się malować.

Brokat w codziennym makijażu to zaprzeczenie funkcji codzienngeo makijażu, który nie może być przebraniem.

Jeśli swoją błyskotliwość musisz wyrażać błyszczeniem – postaw na drobinki złota w pudrze albo połyskliwe cienie do powiek.

8.”Jesteś spalona, mówię ci”

Zbyt dużo pudru brązującego może dać efekt nie tylko pomarańczowej karnacji, ale także… brudnej skóry!

Najlepiej poszukać bronzera, który nie jest zupełnie matowy, ale ma delikatne drobinki odbijające światło.

Pudrem brązującym delikatnie muskamy brodę, nos, czoło i kości policzkowe.

9. Niezadbana cera

Palenie, niedosypianie, niezmywanie makijażu przed pójściem spać, opalanie bez kremu z filtrem, brak nawilżania – podziękuj tylko sobie za krosty, placki suchej skóry, zmarszczki.

10. Dopisz w komentarzu :-)

Przeczytaj także wpis: Pomyśl, zanim…

Autor: Faflonietta, data publikacji: 20.08.2008

Komentarze

  1. Zdziwiona

    Miałam znajomą, której tusz aż kapał… Zawsze zastanawiałam się, czy ona codziennie nakłada nową warstwę, bez wcześniejszego zmycia poprzedniej.

  2. Justpink

    10.ciuchy.wystające stringi,biodrówki na tłustych boczkach,wylewający się bebech spod krótkiej koszulki

  3. caroline

    do Justpink w tym artykule chodzi o katastrofy związane z cerą na twarzy a nie z ubiorem

  4. Justpink

    a gdzie to jest napisane ? „Poniżej luźna lista osobista największych katastrof, jakie kobieta może sobie zafundować, będąc jednocześnie przekonaną, że o siebie dba:”

  5. no.angel

    jeszcze jedno:
    a)nadmiar solarium najczesciej w polaczeniu z platynowym blondem na glowie;/
    b)nadmiar zlota:zloty pasek ballerinki opaska torebka i bog wie co jeszcze
    c)za dlugie tipsy
    d)makijaz wieczorowy za dnia.samo sformulowanie mowie za siebie;]
    e)ubrania niedobrane do figury(nosimy to co jest modne a nie to co nam pasuje.najlepszym odzwierciedleniem tego sa rurki.ladnie wylada w nich nie wiecej niz 30% Polek a ma je w szafie co najmniej 50%)
    f)”bazarowy”styl.nie mam nic przeciwko kupowania niektorych rzeczy na bazarach,ale po niektorych kobietach widac okrutnie,gdzie robia zakupy;/
    g)zniszczone wlosy.nie ma nic gorszego niz zniszczone,lamliwe wlosy. Niektorzy mysla ze odzywka wystarczy i zdziala cuda.a to blad;/
    h)zamilowanie do cekinow i wszystkiego co blyszczy.patrzac na niektore dziewczyny mysle,ze niektore z nich musialy byc w poprzednim wcieleniu srokami;]
    i)za malo oryginalnosci.moda powinna byc inspiracja a nie sztywym wyznacznikiem. jesli modny jest zielony to nie oznacza ze kazda z nas musi miec w tym sezonie cos w tym kolorze.ulice wtedy sa nudne-wszyscy maja na sobie to samo:|
    j)ubrania niedostosowane do okazji.
    uff…to sa rzeczy,ktore teraz przyszly mi na mysl.moze jeszcze cos mi sie przypomni;]

  6. Anonim

    Ciemne usta mi się podobają, ale muszą współgrać z resztą makijażu, a co do ostatniego punktu to chyba najlepiej zostało to opisane powyżej:)

  7. joanna

    zaniedbane stopy!!!!czasami az rzygac mi sie chce jak patrze na wypicowane panienki ktorym z sandalow wylaza zolte popekane piety albo brudne pazury z poodpryskiwanym lakierem

  8. Aleksandra

    Duza ilosc podkladu we brwiach, a przeciez wystarczy wacik z odrobina mleczka do demakijazu i po sprawie, ale sadzac po skali tego zjawiska, wydawac by sie moglo to extremalnie trudne. Panie nie malujcie sie w świetle sztucznym, bo po wyjsciu w swiatlo dzienne efekt moze byc wrecz odwrotny do zamierzanego.Pozdrawiam

  9. roksia89

    a ja lubię mocno podkreślone oczy o każdej porze dnia aczkolwiek żeby współgrały z ubiorem i dodatkami. czasami taki sposób malowania się wyraża osobowość. ale bez nadmiaru błyszczących kosmetyków oczywiście.

  10. Olcia

    Platynowe włosy na wierzchu i czarne pod spodem – ohyda!!!! Nie wiem jak to się może podobać… A i jeszcze ubieranie się na żółto-zielono. (wiem że to było modne, już nie i nie przesadzajmy). ;/ Aż mnie mdli na widok ulic pełnych dziewczyn ubranych właśnie tak….;/ Anonim zgadzam się z Tobą, nieraz spotykam się z takim widokiem….Fuj!

  11. Olcia

    Przepraszam chodziło mi o joannę…;]

  12. K

    Błądzenie na oślep po uliczkach mody; wkładamy na siebie to, co jest żółte, zielone, złote i wyglądamy jak graffiti. Na dodatek wzorujemy się na najnowszych trendach zza oceanu, które nawet w rodzimej Ameryce wyglądają śmiesznie, a w Polsce wzbudzają jedynie godny pożałowania rechot.

    Drogie Panie, poświęćmy przestrzeń koło okna na toaletkę a już nigdy nie usłyszymy szyderczego śmiechu za plecami w windzie.

  13. panna s.

    szkoda, że jak się wstaje o 5.30 to niestety na światło dzienne podczas porannego makijażu nie ma co liczyć, bo niestety letnie wczesne wschody słońca już się skończyły ;(

  14. rec

    bardzo chcialabym zobaczyc jak wy wygladacie na codzien? czy zawsze macie idealna cere, paznokcie i idealnie dopasowane ubranie…..

  15. yooha

    Wlasnie drogie panie,niektore z nas po prostu nie maja czasu zadbac o siebie profesjonalnie i perfekcyjnie.Rozumiem panne s bo sama wstaje o 5.30 i mam 15 min na umycie sie,wyprostowanie wlosow i szybki poranny makijaz.Nie jest on niestety tak dokladny jakbym chciala-Czasami trzeba odpuscic sobie perfekcjonizm.Wystarczy popatrzec na te wszystki panienki niczym plastik barbie,uwazaja ze sa piekne pacykuja sie az uroda odbiera im mozg i uwazaja ze blyszczyk jest w zyciu najwazniejszy.Dziewczyna malujmy sie ale nie dajmy sie zwariowac!
    Pozdrawiam wszystkie panie na forum :)

  16. Basia88

    Wszystkie chcemy być piękne, tylko że piękno wiąże się z wydatkami… Młode dziewczyny nie mają 50 zł na podkład czy 30 na maskarę więc malują się tym na co je stać…niestety podkład za 5 zł ciężko się rozprowadza, a maskara skleja żęsy… Powiecie-”lepiej niech się wogóle nie maluje”, ale kiedy wszystkie są wymalowane to głupio tak odstawać…

  17. Jassssne

    No przecież…;] Lepiej wyglądac jak zombie bo inni tez tak wygląają :/ Ja sie maluje tylko w wyjątkowych sytuacjach-typu studniówka,slub czy inne okazje.Czesto nawet na imprezy chodzę bez makijażu.Jak widzę kolezanki,którym sie zlewa to wszystko jak polewa czekoladowa z twarzyczek,dekoltów,a nawet pleców czasami juz po 3ej piosence,to aż mnie mdli.Czasem,kiedy czuje się tak niewyraźnie,malnę sie zwykłym tuszem-tylko górne rzęsy i od razu sie lepiej czuję,i nie trzęsę przed tym,ze za kilka godzin będę postrachem krakowskich ulic.
    Kiedy zdarza się,ze cerę mam taka szarawą…puder w kulkach rozświetlający i po problemie.Na ustach nivea i to wystarcza.Przy okazji zajmuje 3minuty cennego porannego czasu ;> Z którego jak najwieksza czesc wole poswiecic na spanie…i tak wygląam lepiej niz kumpele po 2godzinnej porannej sesji „bądź piekną” ;> No i faceci też wolą naturalne dziewczyny.

  18. Natuska

    dla mnie najgorsze jest solarium w połączeniu z jasnym wrecz platynowym blondem na głowie + czarne odrosty. mrrau

    nadmiar blyskotek na twarzy, ubraniu, dodatkach

    zbyt grube warstwy tuszu do rzęs, co w efekcie daje rzesy posklejane

    zupelnie niewidoczne, wydziubane brwi

    lub tez zarosniete brwi

    jasnych ust, takich w kolorze twarzy ble rzyg rzyg

    zbyt rozowye, mocno lsniace usta

    „maska na twarzy”

    akrylowe paznokcie, zdobione brokatem, co zakłóca moją jakże poukładaną egzystencję.

    to chyba na tyle:)

  19. lilka23

    kreska zamiast brwi-masakra.najgorsza jest tapeta różowa a szyja biała.dziewczyny popatrzcie czasem do lusterka

  20. lilka23

    podobają mi się fajne zadbane brwi. niefajny jest brokat, za dużo pudru i nienaturalne przyklejone paznokcie

  21. Xymena

    Nie tylko wystajaca bielizna jest brrr.. Spodnie biodrowki i wystajace,wylewajace sie brzuszki,dziewczyny,na boga,nie macie luster..

  22. Ania

    Basia 88! Jeszcze nigdy nie przyszlo mi do glowy ,ze ‘
    „‘odstaje”od wytapetowanych straszydel ‘mam 40 lat i nie mam problemu typu -nie pokaze sie nikomu nie pomalowana…kiedy podkresle rzesy i usta w moim domu jest wydarzenie ,coreczki i maz zaraz to zauwazaja…delikatny makijaz jest piekny ,a przesada w niczym nie jest wskazana…badzmy dziewczyny naturalne jak najdluzej -pozdrawiam

  23. mtynka

    no.angel wyjelas mi to z ust. masz dobre podejscie pozdrawiam:* z Tatuska sie nie zgadzam:(

  24. Dona

    Moje zdanie jest takie, że we wszystkim należy mieć umiar.
    Solarium?? Ok, sama korzystam, ale nie codziennie, raz na jakiś czas i oczywiście z odpowiednimi kosmetykami:)
    Makijaż?? Jak najbardziej, jednak tak jak ktoś już wcześniej napisał, jeśli podkreślamy usta to nie oczy i odwrotnie, a co do brokatu to raczej obstawiam połyskujące drobinki:) Podkład odpowiednio dobrany i nałożony jest praktycznie niewidoczny, pod warunkiem że jest on dobrej jakości a nie taki kupiony w osiedlowym kiosku za kilka złotych (gdzie pewnie przeleżał w pełnym słońcu kilka sezonów, ble…). Jeśli zaś chodzi o tusz to wcale nie musi być niebotycznie drogi, jak dla mnie wystarczy zwykły Rimmel (za 12 zł), dużo jednak robi odpowiednia technika malowania… Na usta raczej lekki błyszczyk, bez żadnych konturówek (chyba, że usta tego wymagają).
    Biodrówki?? Innych spodni raczej nie noszę, jednak staram się odpowiednio dobrać resztę stroju, na pewno nie wchodzi w grę za krótka koszulka spod której wystaje brzuch:/

  25. pirania

    a czy któraś z was ma tak że jeżeli nie musi się malować to tego nie robi,bo jej sie po prostu nie chce!?ja niestety nie pracuje tylko siedzę w domu z dziećmi i moim zdaniem nie ma sensu robienia makijazu do mycia naczyń i sprzątania.Owszem słyszałam że można to robić dla samej satysfakcji dla samej siebie ale po co skoro nikt tego nie widzi nawet mąż ponieważ z pracy wraca póznym wieczorem kiedy ja juz paraduję w piżamce

  26. hm

    Ja też nie pracuję tylko zajmuję sie dzieckiem. Jednak zawsze mam mój codzienny makijaż i zawsze wyprostowane włosy. Robie to głównie dla siebie:)

  27. Anonim

    Z tym malowaniem to jest troszke niesprawiedliwe ponieważ blondynki maja sie gorzej, oczek im nie widać brewki są jaśniutkie cera blada, a dziewczyny o ciemnych wlosch często maja śniada skórę ciemne dobrze podkreślone brwi, ciemną oprawę oczu więc odpadja im zabiegi typu przyciemnienie karnacji, przyciemnienie brwi, lub używanie kredki do oczu-bo te oczy widac a nie tak jak u większości bladynek. Więc jedna z dziewczyn która napisała ze wystarczy jej górne rzęsy pomalować lekko tuszem pewnie jest brunetką i jej to wystarczy, a my blądynki?? Łatwo sie mówi jak sie ma ciemne oprawy i karnacje

  28. kati

    a ja jestem brunetką i to , niestety, o bardzo jasnej karnacji…. i tu jest dopiero problem! powiem wam szczerze, że pod tym względem blondynki maja się naprawdę super, bo przynajmniej wyglądają jakos tak „harmonijnie”, tak jak brunetki z ciemna karnacją
    u mnie moja bladość jest dodatkowo podkreslona przez ciemne włosy i wydaje się, że jestem jeszcze bledsza bardziej zmęczona, jeśli się nie pomaluję. A o cieniach pod oczami, to już w ogóle nie chcę mówić.
    Tak więc muszę codziennie przynajmniej podkładem jakoś tę cerę wyrównać i nadać jej „normalny” odcień, a jak już pomaluję twarz, to znowu oczy wyglądają okropnie blado i wtedy jeszcze tylko przymajmniej rzęsy pociągnąć maskarą. Naprawdę zazdroszczę tym kobietom, które wyglądają slicznie bez makijażu… kiedyś sprawdziłam i chyba jedynym lekarstwem na mój problem jest solarium, ale powiem szczerze, nie za bardzo mi się to uśmiecha….. próbowałam też kremu tonującego ( o ile dobrz pamiętam z nivei), ale mając tylko 2 odcienie do wyboru – jasny i ciemny – same najlepiej wiecie jaki to daje efekt…. juz chyba dobrze dobrany podkład jest o niebo lepszy
    pozdrawiam Was kobietki :)

  29. mikako

    nienawidze odrostow!! brr…. po co farbowac wlosy na blond skoro potem i tak sa w dwoch kolorach ?
    poza tym nie wiem dlaczego niektore (nie oszukujmy sie) grube dziewczyny mysla, ze jak zaloza za male ciuchy to to je wyszczupli… Przeciez one nie maja krazenia juz! a stad tylko krok do cellulitu. Jesli ktos ma rozmiar 40 to niech nosi 40 bo w zadnym innymi nie bedzie mu lepiej jak we wlasnym.
    no i czesto widze cudowny usmiech dziewczyn ze szminka odbita na zebach…. czy im nie jest niedobrze ? przeciez one chyba gryza ta pomadke !!

  30. Agusia

    Ech kochane Wy to macie problemy. Tu za blado, tu za ciemno. Na to wszystko są sposoby! Natomiast ja mam cerę koszmarną. Robię co mogę (zabiegi kosmetyczne, kremy nie z tej ziemi, antybiotyki, hormony) a trądzik i przebarwienia jak były tak są. Owszem, kiedy poświęcę pół godzinki na pacykowanie się bazą, podkładem, korektorem i pudrem wyglądam pięknie. Przez pierwsze pół godziny… Bo potem moja tłusta cera sprawia że idealny makijaż spływa i oczom ukazuje się moje naturalne „piekno”. Jeśli macie na TO jakiś sposób to będę bardzo wdzięczna. Trzymajcie się piękne :*

  31. Asiaczek

    Przeczytałam na tym forum kilka bardzo cennych uwag, ja raczej preferuję delikatny makijarz dobrany do okazji, ale przekonałam się o tym dopiero po konsultacji u wizażysty, każdemu polecam takie spotkanie, nawet jeżeli jesteśmy ” Boginiami make-up” to drobne wskazówki mogą wiele zdziałać. Pozdrawiam

  32. sissi17

    o lol pudelki kozaczki inne tego typu…wezcie sie za nauke a nie za przesciganie sie w tym kto ma lepszy tusz ;/matko i corko ;/

  33. Mal-Ma

    O jej mam ten sam problem z cerą co ty ;( i wiem co to za horror, jak się nie pomaluję to nawet listonosz się dziwnie marszczy ;/ więc jak wychodzę „do ludzi” nie moge sobie pozwolić na „naturalność” ;/

    Ale przez przypadek wpadł mi w ręce podkład CONTROL ( z Oriflame) i jak narazie jestem zachwycona ;] nie ma efektu maski i utrzymuje się przynajmniej 6h jak dla mojej cery to duży wyczyn!
    Ppodkład wchłaniający nadmiar serbum czy coś takiego. Te kosmetyki znacznie odciążyły moją skórę ;]
    I mam krem z Krakowa produkcji mnichów, czy coś takiego od koleżanki – też świetny (trochę mniej sensacji na skórze) , tylko nie wiem jak się nazywa;( i jak go zdobyła.

  34. Mal-Ma

    to do Agusi ;]

  35. Mal-Ma

    A wracając do największych katastrof to najwięcej „ofiar” zbiera pospiech ;]
    i niestety, jak w moim przypadku krótkowzroczność, w końcu maluję sie bez okularów przy czym, wydaje mi się, że mój makijaż jest nieco za „biedy” w rezultacie gdy zakładam juz okulary, ostatnie spojżenie w lustro …. i już wiem że pojadę następnym autobusem ;]

  36. Anka

    uzywanie podkladu to jakies nieporozumienie, od podstawowki uzywalam podkladow (od tych tanszych, po firmy typu lancome) i tradzik na twarzy non stop, teraz pod koniec studiow przerzucialam sie dla sprobowania na sypki puder antytbakteryjny, w dodatku bardzo taniej marki, i efekty sa rewelacyjne, cera sto razy lepsza. Nigdy wiecej kleju do tapet.

  37. Anka

    i tak naprawde wychodzi na to, ze glowne przyczyny tradziku to: zalepianie porow skory podkladem, dotykanie twarzy dlonmi, (BARDZO WAZNE, NIE WOLNO TEGO przenigdy ROBIC :)), chodzenie spac w makijazu. Jezeli sie tych trzech rzeczy zaniecha :) to efekt w krotkim czasie jest lepszy niz przy przeplacaniu za markowe kremiki podkladziki, ale o tym oczywiscie zadne artykul sponsorowany nie napisze.

  38. Mal-Ma

    jak masz zwykły trądzik to fajnie ;]
    Ja nakładam pdkład tylko do kościoła i co 2 tyg na zjadz do uczelni.
    Od pn-sob wklepuję wszystko co mi na ten mieś polecił dermatolog. Więc moja skóra ma już odpowiedznią pielęgnacje a mim to nic. Więc używanie pudrów antyb. jest tylko dodatkiem ( też używam od 3 lat) i tak jak inne kosmetyki „Lipe dają” ale na kilka godzin po prostu wygldam inaczej jeżeli oczywiście mam bazę, pdkład.

  39. aamidale

    mój typ na piękną cerę to DOKŁADNE zmywanie makijażu, regularny peeling i nawilżanie. Z zewnątrz. Bo tak naprawdę wszystko zależy od tego, czym się żywimy. Żaden dermatolog tego nie potwierdzi, ale można samemu spróbować. Codziennie robić sobie sok ze świeżych warzyw, unikać konserwantów i śmieciożarcia. Trudno wytrwać, ale efekty są naprawde szybkie. I nie dajcie sobie wmówić że to co w siebie pchamy otworem gębowym pozostaje bez echa na naszym ciele. Tak powie nam pan z przychodni który od wypisanej broszurki dostanie %. takie czasy nadeszli, że ufać sobie można.

  40. Marta

    ANIA która pisała o podkładzie. Jeżeli będzie okazje napisz proszę firmę tego pudru antybakteryjnego.

  41. Piękna

    dla mnie najgorsze sa tłuste wlosy plus kosmetyki za „psie pieniądze”
    ludzie chcecie jakos wygladac to nie kupujcie miliona rzeczy po 5zł a jedna porzadna

  42. Reina

    A ja zmusiłam się do zerwania z nałogiem robienia sobie makijażu po tym, jak przyjaciel mojego chłopaka powiedział o dziewczynach, że on lubi „czyste”, czyli nieumalowane ;D Aż mi się zrobiło szkoda mojej twarzy. Teraz używam tylko korektora, a jak mi się bardzo chce, to tuszu do rzęs i blado-różowego cienia. I tyle. No, czasami jakaś pomadka ochronna. Bez podkładów moja cera się nie świeci (nie ma nic gorszego niż spocona twarz pokryta fluidem), wypryski w dużej mierze poznikały i nie mam problemu z odcinającymi się plamami namazianego kosmetyku :) Przyzwyczaiłam się do mojej twarzy, jedynie cienie pod oczami rozjaśniam korektorem, żeby nie wyglądać na zmęczoną.
    Wyrzućcie te wszystkie pudry brązujące, róże, rozświetlacze. Obojętnie jak bardzo delikatnie się tym wszystkim umalujecie, to jednak ciągle macie na twarzy kolorową breję przylepioną do skóry, maskę zasłaniającą Waszą twarz ;p

    Ktoś wspominał o urodzie brunetek – ja też mam bardzo ciemne włosy, czarne brwi i rzęsy, ale za to bladą twarz. Hah, i to wcale nie jest prawda, że brunetki z ciemnymi oczami dobrze wyglądają. Ja mam takie, nie widać mi źrenic i bez kredki wyglądam jak miś-przytulanka, z okrągłymi guzikami zamiast oczu. Ale to wygląda nawet zabawnie, nie mam kompleksów na tym punkcie.

    Hmmm… Według mnie najgorsze rzeczy ze sobą robią te wszystkie starsze panie po 60-tce:
    - zgolone brwi i narysowane od nowa kredką _^_
    - pomadki w nienaturalnych kolorach wyjeżdżające poza kontur ust i włażące w pomarczoną skórę ust
    - siwe włosy pofarbowane na różowo albo niebiesko
    - i najgorsze: zauważyliście, że wszystkie dojarzałe kobiety ścinają się tak samo? Krótkie, kręcone włosy, czasami przypominające kaski? Wyglądają nudnie i tak jakos po wiejsku :x

    Z wpadek u młodszych dziewczyn to będą:
    - czarny tusz i kredka w makijażu dziennym u jasnej blondynki. Strasznie to kontrastuje ze sobą i przecież widać, że to odłażąca tapeta
    - jasne brwi przy ufarbowanych na ciemno włosach i ciemne przy rozjaśnionych
    - czarna farba na włosach. Jest strasznie jednolita, brak na takich włosach refleksów występujących w naturalnie czarnych włosach i wygląda jak peruka.

    Rozpisałam się xD Wybaczcie. Wpadłam właściwie poczytać tylko o używaniu zalotki xD

  43. MADAxD

    ja tez mam cere tradzikową…:/….jak wiekszosc z was niestety…:(….ja uzywam korektora, podkladu i pudru zeby skora sie nei swicila…:(….nei lubei tego robic bo zajmuje mi to duzo czasu i niszczy skore….:(…ale taki los nastolatki z tradzikiem…:/…..bez odpowiedniego mejkapu nei wyjde z domu…..chodzilam do dermatologa powiem szczerze ze przez pewien okres czasu zaczelo mi sie poprawiac….ale potem od nowa bylo to samo wiec dalam sobie sposob…:/…..slyszlaam ze powinno si ezazywac witamine B i B6…..musze to wyprobowac……zobaczymy czy dziala…..szkoda ze niekt nei wynalazl prawdziewie pomocnego srodka na tradzik….:/…..

    A mam pytanie?….czy zwalczal kos tradzik przez kosmetyczke slyszalam ze takie wizyty duzo daja i mozna sie pozbyc tradziku…..?….PRAWDA TO?…xD

  44. Reina

    Spróbuj pasty cynkowej. Kupisz w aptece za niewielkie pieniądze. Jest biała jak kreda co prawda, ale jak położysz ją na noc na pryszcze, to wysuszy Ci raz-dwa trądzik. Używałam i potwierdzam, że działa.
    No i zrezygnuj całkowicie ze śmieciowego, fast-foodowego jedzenia, łącznie z tostami, jakie można sobie samemu w domu zrobić. Ogranicz żółty ser, słodycze, ostre przyprawy. Pij duuuużo niegazowanej wody (cała butla wejdzie w Ciebie bez problemu przez cały dzień) i cera powinna przynajmniej częściowo wyładnieć.

  45. Piękna

    do MADAxD. przestan sie malowac to skora zacznie ci oddychac i problem czesciowo zniknie a dalej to juz wedlug rad wyzej:)

  46. Reina

    Zgadzam się z Tobą, Piękna, że lepiej zrezygnować z makijażu. Lepiej przeboleć z tydzień z widocznym trądzikiem, a potem cieszyć się jego zniknięciem niż zamalowywać go przez lata.

    Acha, zapomniałam o najważniejszym. Absolutnie zakazane jest wyciskanie i rozdrapywanie najmniejszej nawet krosteczki. Nic nie pomoże, jeśli sie to robi. Krosta sama zejdzie po jakiś 2-3 dniach bez ruszania jej, a po rozdrapaniu będzie sie paćkać nawet do dwóch tygodni i jeszcze się nowe pokażą, bo się bakterie paluchami rozniosło.

  47. julka

    Dziewczyny… ja jestem zdania, ze dobry makijaz to taki ktorego nie widac! ponadto makijaz ma za zadanie podkreslac urode, a nie ja nienaturalne zmieniac i wrecz oszpecac. Przy makijazu grunt to cera! Jezeli cera jest w miare zadbana to juz polowe sukcesu mamy za soba! reszta to tylko detale jak lekkie podkreslenie zens , troszke rozu na policzki i jest slicznie.. i co najwazniejsze NATURALNIE
    Czesto zastanawiam sie co maja w glowach dziewczyny i kobiety ktore nakladaja na siebie tone makijazu i w dodatku jakies blyszczace ciuchy-prawdziwe choinki! to szczyt bezguscia! a zamiast wygladac lepiej, wygladaja odrzucajaco… i jeszcze chodza z glowa wysoko podniesiona jakby tylko one o siebie dbaly !? tu potrzebny jest chyba psycholog…

  48. Pati

    Droga Reino zupełnie sie z Toba zgadzam. Przez wyciskanie zrobił mi sie włókniak i teraz musze go usuwac zabiegowo lub czekac kilka miesięcy uzywając drogich kremów.
    Moim zdaniem jeśli ktoś ma ładną zadbana cere to na codzień w ogóle nie muszi stosować fliudów itp jedynie okazjonalnie … Sama tak robię a na drobne krosty jedynie korektor…

  49. Reina

    Mnie właśnie zastanawiają te dziewczyny, które cerę mają gładziutką a i tak kładą fluid. Bez sensu. Na dodatek brudzi to to koszule ukochanego i pościel ;>

  50. Aguska

    Przeczytalam wszystkie komentarze i na tym forum naprawde wypowiadaja sie tylko zazdrosne zaniedbane kobiety ktorych nie stac na kosmetyczke fryzjera ani na pozadne kosmetyki!!!
    Polki zawsze wygladaja jak bazarowa reklama z makijazem nie przekraczajacym wartosci 30zl!
    Ulubiony ubior polek-katana, biale adidasy i jeansy z kwiatkami!Do tego czarna torebka i to wszystko co uwazaja za mode-a- zapomnialam-oczywiscie do tego bluzka w modnym kolorze zolto-zielonym!
    Ja fryzjera odwiedzam co dwa tygodnie, na solarium nie chodze bo wiadomo jak sie po tym wyglada!Zamist tego stosuje kremy opalenizujace zeby skorze nadac zlocisty odcien, kosmetyczka-uzaleznienie!Brwi, wasik, czyszczenie twarzy, paznokcie zostawiam osobie ktora ma o tym pojecie!Ubrania-chodze na zakupy i kupuje co mi sie podoba a ze w sklepach typu river island, mango czy zara zawsze wszystko jest na czasie to nie martwie sie modowa wpadka.
    Makijaz mam swoje trzy kosmetyki ktore powinna miec kazda kobieta-puder mineralny, blyszczyk i mascara Dior ,,Ixonic,,-z rzesami czyni cuda!!!
    Wiadomo ze na wieczor makijaz jest inny ale i tak zawsze polecam Diora bo jest najlepszy.
    Wiec sumujac wszystko uwazam ze polki zawsze beda brzydkie, zaniedbane i osaczone gromada dzieciakow:)

    Pozdrowionka:)

  51. Pati

    Aguska obrażasz sama siebie mówiąc tak na polki. ;/

    Mam do was pewne pytanie dotyczące mojego wielkiego kompleksu…
    Wiele czytałam na temat piegów, podobno dodają urody. Jednak mnie to nie przekonuje… Uważam, że szpecą.. Niestety ja je mam. Do tej pory używałam fluidu, aby je zamaskować, jednak postanowiłam zrezygnować. Jestem nastolatką, jednak nie mam trądziku, moja skóra jest w miarę czysta. Jak uważacie powinnam zrezygnować, czy dalej się maskować.? O wiele lepiej bym się czuła bez fluidu, jednak wstydzę się moich piegów. Czy potrzebnie???

  52. Anonim

    AGUSKA… Idź stąd albo daj dwie stówki bo mnie nie stać na takie turbo rzeczy o jakich wypisujesz w komentarzu.

  53. marta

    Do dermatologa się raczej nei wybiorę bo jak swtierdził „nie ma już co mi przepisać” bo wszysttko o czym piszecie brzmi pięknie ale ja po przetestowaniu mam na wszystko alergię. Nawet na rzeczy dla alergików. I niemały problem z trądzikiem ;< Jakaś rada?

  54. Men

    Ja to dobrze że jestem facetem…tapety podkłady pudry a potem …maszkara

  55. Jadzia

    Aguska nie wiem czy wiesz,ale nie wszystkie kobiety w Polsce stać na drogie ciuchy i kosmetyki.Nie wiem ile masz lat ,ale z Twojej wypowiedzi wynika,że jesteś młoda i albo masz kaskę od rodziców,albo oni Cię utrzymują,a Ty pracujesz sama na siebie.
    Kobiety,które mają rodzinę i dzieci też chcą się umalować i ładnie ubrać,ale nie mają tyle kasy co Ty!!!
    Czasami można się modnie,a co ważniejsze stylowo ubrać za niewielkie pieniądze.
    Tak samo jest z kosmetykami,to co tanie nie znaczy ,że jest gorsze.Nasze rodzime kosmetyki firmy Bell są tanie i moim zdaniem bardzo dobre.Mam już swoje lata i naprawdę wypróbowałam mnóstwo różnych kosmetyków i tych droższych i tanich.
    Na koniec moim zdaniem to trzeba zachować umiar,tak w makijażu ,jak i w ubiorze:)

  56. Strzyga

    „Znajoma” od lat używa białej konturówki do obrysowania ust. Jest to gruba, biała i baaardzo niestarannie wykonana kreska, która tak przykuwa wzrok, że ciężko go oderwać. Niestety, ona czuje się w „tym” dobrze i atrakcyjnie, choć dla mnie, perfekcjonistki makijażowej jest to rażący błąd.

  57. madi

    czarna gruba krecha na dolnej powiece, podowujaca, ze oko opada w dół

  58. kajoja

    A ktoś tutaj napisał o tym, że blondynki nie mają tak dobrze jak brunetki bo mają jasną karnację oprawę oczów itd.. Ale moim zdaniem to teraz rzadkie widzieć naturalną blondynkę z jasną karnacją, taką naturalną. A co do tego, jak tu napisała jedna dziewczyna, że jest brunetką o jasne karnacji i jej z tym źle; Nie martw się bo jest wiele, aktorek na przyklad, hmm Anny Hatway nie wiem czy dobrze napisałam;) Ona jest brunetką o jasnej karnacji. Dbajmy o to co w nas naturalnie piękne o to co wyróżnia nas z tłumu. Ja zawsze się malowalam fluidem ale od dłuuższego czasu nie robię tego na co dzień bo po pierwsze jest lato prawie że;D a po drugie w zimę nie będę miała opalonej buźki ;) Oprócz solarium jest jeszcze słoneczko;D Ale cóż na starość potem te ”laleczki” będą cierpiały, że w wieku 40-stu lat nie dość , że zmarszki, to i żółta cera od solarium. A do tego brak włosów od rozjaśniaczy. A przecież 40-ści lat to młody wiek;)

  59. nati86

    Najgorszą gafą jest zły dobór podkładu-takie jest moje zdanie-bardzo często zauwazam to u innych kobiet.Ale nie zapomnę nigdy koleżankii ze szkoły Sredniej która wogle nie miała pojecia o makijażu-wydawało jej się podk ład nakładamy tylko na twarz a nie wspmnę o tym ,ze był tak ciemny-ze z daleko mozna było zauwazyc jej jasną szyję…….i te nie wydepilowane brwi….brrrr tyle razy delikatnie dawałyśmy jej do zrozumienia ze powinna zmienic swój makijaz….ale niestety do dzisiaj wygląda tak samo-a od ukończenia szkoły minęło parę lat….jest teraz tyle możliwości i nie drogich zabiegów kosmetycznych-ale z niewiedzy kobieta robi z siebie potwora…..

  60. FlyWithMe

    Większość Waszych komentazry to porażka…

  61. FlyWithMe

    Uważam,że większość wypowiadających sie tu dziewczyn (kobiet) zbyt pochopnie ocenia innych,a w rzeczywistości dałabym sobie rękę odciąć,że ponad 50%z Was też nie umie o siebie dobrze zadbać (tak w 100%) – no chyba,że to właśnie Wy jesteście tymi „wypacykowanymi panienkami” , które cały dzień poświęcają na siedzenie w domu i szukanie w d…e dziury! I taka jest prawda drogie Paaanie…a gdybyście były rozsądne to wiedziałybyście,że nie każda kobieta może pozwolić sobie codziennie na domowe SPA. Oczywiście z niektórymi komentarzami mogę się zgodzić,ale większość z Was czepia się szczegółów! Gdybym ja miała patrzeć na to czy jakaś bezczelna pannica będzie gdzieś na mieście krytykować mój ubiór czy moje suche i popękane pięty latem to bym wogóle z domu nie wychodziła!!! Ludzie – nie dajmy się zwariować!!! Nie każdy ma czas na siedzenia dniami i nocami i dokładne piłowanie i malowanie paznokci itd. i nie każdy ma pięniądze na droższe kosmetyki. Wiadomo – trzeba dbać o siebie. Higiena to podstawa,ale nie mając czasu nie będę spóźniała się do pracy bo muszę sobie skórki wyciąć!!! bo jakaś pindolinda będzie mnie za to krytykować. Powiem więcej – w d…e to mam!!!

  62. aamidale

    Wiadomo, jednemu wystarczy tusz za 5 złotych żeby podkreślić naturalnie piękne firanki, inne muszą się bardziej postarać..Pamiętajcie, drogie panie `niebazarowe`, że pielęgnacja nie zastąpi wam urody i kaprawe oczy czy olbrzymi nos pokryty Diorem nadal będą szpetne, a piękne oczy wymalowane tuszem z bazarku, pod warunkiem że umiejętnie będą przyciągać uwagę…
    Widać, któż tu jest zazdrosny – zazdrość to cecha kobiet, które same nie mają się czym popisać, uwierzcie mi. Cała sztuka w tym żeby dopasować odpowiednie, nie ze względu na cenę czy wygląd, ale ze względu na SKŁAD. Tylko to się liczy. Jestem alergiczką i nie wyobrażam sobie do pielęgnacji niczego innego niż Hipp, naturalna oliwa z winogron, czy domowy peeling kawowy. Nie jest sztuką wyrzucić górę pieniędzy na coś, czym wypaćkamy twarz i wyciągniemy dumne na ulicy przekręcajac metką do góry. Sztuką jest znaleźć kosmetyk dopasowany do siebie i nosić go umiejętnie, także czuć się w nim zadbaną. Takie rzeczy nie zależą od portfela.
    Niektórym tutaj przyda się trochę inteligencji a przede wszystkim patriotyzmu – w tych sprawach nie potrafię mieć dystansu więc powiem wprost – polki brzydkie, hahaha. Jedźcie do anglii czy niemiec – poznać zaniedbanych ludzi.

  63. ninka

    Cześć wszystkim! Mam pytanko do wszystkich kto zna na nie odpowiedź!
    Przychodzi facet do fryzjera a po strzyżeniu chce aby wygolić mu małą maszynką trzy kreski pionowe na brwiach??? Wiecie może co oznaczają te kreski??????

Skomentuj